Bestialsko znęcał się nad kotką

Handcuff g764413ea5 1920

Redakcja

19 marca 2024

Mieszkaniec Siemianowic Śląskich znęcał się nad kotką. Truł ją gazem pieprzowym i podpalał świeczkami. Na początku 2024 roku sąd wydał wyrok w tej sprawie. 

Do zdarzenia doszło w sierpniu 2023 roku. Weterynarz poinformował policję o podejrzeniu znęcania się nad 10-tygodniową kotką przez właściciela. 24-letni mężczyzna przyjechał do lecznicy ze zwierzęciem, które było w stanie agonalnym. Pomimo fachowej pomocy, następnego dnia lekarz odnotował zgon kotki. 

Policja rozpoczęła śledztwa, a szczegóły zdarzenia są dramatyczne. Według ustaleń, mieszkaniec Siemianowic Śląskich miał rozpylić gaz pieprzowy, a gdy zwierzę traciło wyraźne siły do życia i było wychłodzone, związał jego kończyny taśma klejącą i ogrzewał świeczkami. Gdy trafiło do lecznicy, miało poparzone małżowiny uszne, powieki, nosek i przypalone wąsy, a jej futerko było poklejone woskiem.

Biegły stwierdził, że rozpylenie gazu pieprzowego spowodowało u kotki obrażenia, które skutkowały niewydolnością wielonarządową, co doprowadziło do uśmiercenia 10-tygodniowego zwierzęcia. Właściciel kotki usłyszał zarzut za popełnione przestępstwo i został skierowany do sądu akt oskarżenia.

Siemianowicki sąd uznał 24-latka za winnego uśmiercenia swojej kotki. Został on ukarany grzywną w wysokości 3 tysięcy złotych, zastosowano środek karny w postaci 2 letniego zakazu posiadania wszelkich zwierząt, orzeczono także nawiązkę w wysokości 4 tysięcy złotych na rzecz fundacji zajmującej się niesieniem pomocy zwierzętom. Dodatkowo oskarżony musi pokryć koszty oskarżyciela posiłkowego, którym była fundacja walcząca o prawa zwierząt w kwocie blisko 2500 złotych. Siemianowiczanin został obciążony kosztami związanymi z wydatkami poniesionymi w postępowaniu karnym. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

7 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 22.2µg/m3 PM2.5: 18.0µg/m3