W poniedziałek Rosja ostrzelała rakietami Lwów. To jeden z najpoważniejszych ataków na zachodniej Ukrainie. Są zabici.
O ataku rakietowym poinformowali rano m.in. mer Lwowa oraz doradca prezydent Ukrainy. Według parlamentarzystki Lesii Vasylenko, celem ataku był dworzec kolejowy i magazyny. Zarządca obwodu lwowskiego, Maksym Kozycki w rozmowie z ukraińskimi mediami stwierdził, że rakiety trafiły w określone cele o charakterze militarnym. Według doniesień Lwów zaatakowano czterema lub pięcioma rakietami.
Ukraińskie służby informują o co najmniej 7 zabitych oraz 8 rannych. Wśród poszkodowanych jest dziecko.
Lwów znajduje się około 80 kilometrów od polskiej granicy. Codziennie do tego miasta dociera pomoc humanitarna z naszego kraju. Na prośbę mera Lwowa, PKM Katowice, PKM Sosnowiec, PKM Jaworzno, MZK Tychy i PKM Świerklaniec wysłali do tego miasta autobusy.
Lwów to też główny ośrodek dla uchodźców ze wschodniej Ukrainy, którzy znajdują tam schronienie lub jadą dalej na zachód do Polski.