14-letnia Alicja uciekła z 33-latkiem, który ma zarzut seksualnego wykorzystania osoby małoletniej!

39 729575 g
Kastelik

Szymon Kastelik

11 grudnia, 2022

14-letnia Alicja znów uciekła. Wcześniej została odnaleziona na terenie Niemiec w towarzystwie "swojego partnera", 33-letniego Dawida R. Mężczyzna nie został jednak zatrzymany, pomimo złamania zakazu zbliżania do dziewczyny, dozoru policyjnego oraz zarzutu seksualnego wykorzystania osoby małoletniej!

Alicja Suchocka z Bytomia uciekła po raz pierwszy 16 października. Wyjechała z 33-letnim Dawidem R., w którym "związała się" na początku bieżącego roku. Dziewczynka cierpi na autyzm w stopniu umiarkowanym.

33-latek rozkochał w sobie nieletnią, którzy są "w związku" od 8 miesięcy. Para spotykała się, całowała. Co więcej,  Alicja paliła i piła, do czego zapewne zachęcał Dawid R. Najprawdopodobniej doszło pomiędzy nimi do kontaktów seksualnych. Nastolatka tańczyła nawet półnaga w mieszkaniu matki Dawida R. z obcym mężczyzną, co pokazano w materiale programu UWAGA na antenie TVN. 

 Ostatecznie nastolatka została namierzona w Niemczech. Policja odebrała 14-latkę, ale nie zatrzymała 33-latka. Alicja trafiła do placówki wychowawczej, z której... uciekła 7 grudnia! - 14-latka samowolnie oddaliła się z placówki przy ulicy Matki Ewy 5. Osoby mogące pomóc w ustaleniu jej miejsca pobytu prosimy o kontakt - informuje bytomska policja.

Jak się okazuje, 33-leni Dawid R. nie został zatrzymany pomimo zakazu zbliżania się do Alicji oraz prokuratorskiego zarzutu dotyczącego seksualnego wykorzystania osoby małoletniej! Dlaczego 33-latek pozostał na wolności po odnalezieniu przy nim 14-letniej Alicji? Jak tłumaczy bytomska policja w oświadczeniu, powodem był brak m.in. Europejskiego Nakazu Aresztowania. 

- Prokuratura zastosowała wobec niego policyjny dozór. 33-latek od czerwca br. miał stawiać się w Komisariacie Policji III w Bytomiu trzy razy w tygodniu. Mężczyzna nie realizował dozoru, o czym w sierpniu została powiadomiona prokuratura, a w grudniu został poinformowany sąd. Jednak mężczyzna ten nie został zatrzymany przez niemiecka Policję podczas odnalezienia zaginionej nastolatki. Było to spowodowane tym, że samo przedstawienie zarzutu nie jest jednoznaczne z wydaniem Europejskiego Nakazu Aresztowania. Za 33-latkiem takiego nakazu nie wydano. Ponadto w trakcie współpracy strona niemiecka poinformowała, że w świetle prawa niemieckiego kontakty fizyczne pomiędzy osobami w wieku 14 i 33 lat nie są przestępstwem. Podstawa do zatrzymania obywatela Polski w Niemczech zaistniałaby więc dopiero wówczas, gdyby popełnił przestępstwo na terenie Niemiec lub gdyby został za nim wydany Europejski Nakaz Aresztowania. W związku z brakiem podstawy prawnej 33-letni mężczyzna, w którego towarzystwie przebywała zaginiona nastolatka, nie mógł zostać zatrzymany przez stronę niemiecką - tłumaczy policja w oświadczeniu.

Kiedy Alicja została odnaleziona, ale przebywała jeszcze w Niemczech, reporterka programu Uwaga spotkała się z jej mamą (która ma ograniczone prawa rodzicielskie nad nastolatką) po raz drugi. Kobieta twierdziła, że nikt nie chce pomóc jej w przetransportowaniu córki do Polski. Ostatecznie przy wsparciu ekipy telewizyjnej, kobieta otrzymała możliwość lotu do Niemiec w towarzystwie urzędnika oraz powrotu do kraju wraz z córką, która trafiła do zamkniętego ośrodku. 

- Bytomscy policjanci od razu po otrzymaniu informacji o odnalezieniu 14-latki powiadomili Sąd Rodzinny w Bytomiu, Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie oraz matkę, która zobowiązała się pojechać po córkę. Sąd Rodzinny w Bytomiu podjął decyzję i wydał postanowienie o umieszczeniu nieletniej po jej powrocie do kraju w placówce opiekuńczo wychowawczej. Obowiązkiem Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie było sprowadzenie nieletniej do kraju i umieszczenie jej w wyznaczonej placówce, co uczyniono. Nastolatka pomimo powrotu do Polski w dniu 7 grudnia uciekła z placówki - tłumaczy bytomska policja.


Poprzedni artykuł

Następny artykuł

1 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 11.7µg/m3 PM2.5: 10.8µg/m3