500 km dla Iskierki. Startuje niezwykły marsz po... pulsoksymetry

Pawel dla isk

Redakcja

21 czerwca 2019

Paweł Herda musiał zmierzyć się z chorobą nowotworową jako nastolatek. Dziś wspomina, że nie był "wzorowym" pacjentem. Był bunt, cierpienie, a lekarze, jak sam przyznaje, mieli z nim "trochę pod górkę". Teraz jest zdrowy i chce przemierzyć samotnie Główny Szlak Beskidzki. Wszystko dla dzieci walczących o zdrowie i życie w szpitalu, w którym sam kiedyś przebywał i... wygrał.

Paweł wyrusza 22 czerwca tego roku i ma przed sobą gigantyczne wyzwanie, które rozpoczyna w Ustroniu.

Inicjatywa Pawła Herdy, który porwał nas swoją historią, pasją życia, entuzjazmem i pomysłem na wielowymiarowe wsparcie dzieci z chorobą nowotworową. W trakcie wędrówki Pawła trwać będzie zbiórka na zakup specjalistycznych pulsoksymetrów dla Oddziału Onkologii, Hematologii i Chemioterapii GCZD w Katowicach. W akcję już przed startem zaangażowali się darczyńcy, dzięki czemu zapewnione jest sfinansowanie zakupu jednego pulsoksymetru. Zbieramy na więcej. ”

Fundacja "Iskierka"

Jak podkreślają przedstawiciele "Iskierki", dla małych pacjentów, którzy walczą z nowotworem, przykład Pawła jest wyjątkową motywacją.

Dobrze pamiętam chwile spędzone w szpitalu jako dojrzewający młody człowiek i chciałbym za to podziękować, a jednocześnie dać dzieciom siłę. Nowotwór to nie jest zwykłe przeziębienie i choroba wymaga dużej siły fizycznej, jak i psychicznej. Dlatego postanowiłem podarować Wam swoje 500 kilometrów, które przemierzę sam Głównym Szlakiem Beskidzkim. Wam czyli dzieciom leczącym się na nowotwory w szpitalu, w którym ja kiedyś przebywałem i wygrałem z chorobą. Wyruszę 22 czerwca i przejdę 500 kilometrów… ile sił w nogach!”

Paweł Herda

Relacje z wyprawy "Paweł dla Iskierki”, a także konto, na które można wpłacać pieniądze znaleźć można na stronie fundacji.

Zdjęcie: fundacjaiskierka.pl

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3