38-latek chciał zagłodzić 7-letniego psa. Nic nie miał sobie do zarzucenia

49 702278

Redakcja

21 kwietnia 2022

Wygłodzony, z pchłami, bez sierści i zębów - tak wygląda 7-letni pies zaniedbany przez właściciela. Na szczęście na czworonoga czeka teraz lepsza przyszłość.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą katowickiej komendy przy współpracy z prezesem stowarzyszenia na rzecz pomocy zwierząt, odebrali właścicielowi 7-letniego psa w Załężu. Jak informuje katowicka policja,  7-letni „Bandziorek” był bardzo wychudzony i zaniedbany oraz miejscowo nie miał sierści.

- Właściciel twierdził, że zapewnia godne warunki do życia psu, zapewnia mu opiekę weterynaryjną i nie ma sobie nic do zarzucenia. Wskazał nawet gabinet weterynaryjny, w którym pies miał być leczony. 38-letni mężczyzna jednak nie wiedział, że w czynnościach policyjnych udział brał weterynarz właśnie z tej kliniki - relacjonuje katowicka komenda.

Weterynarz stwierdził, ze pies nigdy nie był u niego na wizycie oraz leczeniu. -  W trakcie badania okazało się, pies jest zapchlony, cierpi na „słoniowatość” skóry, miejscowe łysienie, łojotok, zapalenie spojówek obu oczu. Podczas badania weterynaryjnego słyszalne były szmery sercowe i niemiarowe jego bicie, stwierdzono brak wielu zębów i bolesność w okolicy lędźwiowej kręgosłupa - dodaje policja.

Pies nie miał miski z wodą i karmą. "Bandziorka" przekazano pod fachową opiekę stowarzyszenia dla zwierząt, która już podjęła się leczenia psa. Mężczyzna został przesłuchany charakterze świadka z uprzedzeniem. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3