Ok. 36 mln zł, jakie budżet woj. śląskiego utracił po ministerialnej korekcie subwencji regionalnej, wraca do regionu - podał marszałek regionu Jakub Chełstowski. 18 mln zł ma trafić na inwestycje drogowe i tyle samo na rewitalizację linii kolejowej do Wisły.
Blisko 36 mln zł regionalny budżet utracił w wyniku ministerialnej korekty wyliczeń przypadającej na województwo subwencji regionalnej. Jeszcze w ramach poprzedniej kampanii przed wyborami do europarlamentu przedstawiciele opozycyjnych wobec PiS ugrupowań w sejmiku woj. śląskiego wskazywali, że środki te nie zostały przekazane.
Dziś marszałek na antenie Radia Katowice poinformował, że wypracowano rozwiązanie problemu.
Takie rzeczy zdarzają się w Ministerstwie Finansów, że ta subwencja regionalna została źle wyliczona. Oczywiście zostaliśmy przeproszeni za ten incydent, padła obietnica, że powróci nam te 36 mln zł. Niektórzy mówią 39 mln zł, ale chodziło też o 2,5 mln zł subwencji oświatowej, a uczniów jest mniej, więc subwencja oświatowa też jest mniejsza”
wyjaśniał Chełstowski
Na początku marca Sejmik Woj. Śląskiego znowelizował regionalny budżet na 2019 r., uwzględniając mniejsze niż pierwotnie kwoty subwencji oświatowej i regionalnej – łącznie o blisko 39 mln zł. Jednocześnie władze województwa, parlamentarzyści oraz wywodzący się z regionu przedstawiciele rządu zapowiedzieli starania o wyjaśnienie sprawy zmniejszenia subwencji i ewentualne przywrócenie skorygowanych środków.
Region mocno się rozwija... ale pieniądze i tak trafiają do Warszawy?
Subwencja regionalna pochodzi z tzw. podatku janosikowego – płaconego przez województwa, w których średnia dochodów na głowę mieszkańca jest większa o 125 proc. średniej krajowej.(PAP)