Prezydent Chorzowa, Andrzej Kotala, nie zapomniał o setnych urodzinach Ruchu Chorzów. Mimo że od dłuższego czasu kibice Niebieskich nie pałają do niego sympatią.
20 kwietnia 1920 roku z inicjatywy Polskiego Komisariatu Plebiscytowego i działaczy niepodległościowych, w Hajdukach Wielkich powstał klub piłkarski, nazwą nawiązujący do ruchów powstańczych na Górnym Śląsku. Tak zaczęła się historia czternastokrotnego mistrza Polski, czyli Ruchu Chorzów. Nie zapomniał o tym prezydent miasta Andrzej Kotala, który na Facebooku opublikował krótki film z życzeniami dla piłkarzy, działaczy oraz kibiców drużyny Niebieskich - Miasto Chorzów wspierało klub i dalej będzie wspierać, zarówno finansowo jak i organizacyjnie. Nasze wspólne działania doprowadzą już wkrótce do nowych sukcesów - powiedział prezydent Kotala.
Przypomnijmy, że ostatni czas nie był najlepszy w relacjach pomiędzy prezydentem Chorzowa a kibicami Ruchu. W ubiegłym roku odbyły się dwie duże manifestacje - w centrum miasta oraz pod domem prezydenta. Obie miały na cel pokazać włodarzowi, że kibice mają już dość jego kłamstw w kwestii nowego stadionu dla Ruchu. Fani Niebieskich liczyli na to, że na stulecie istnienia klubu, Ruch będzie mógł pochwalić się nowych obiektem. Jednak w perspektywie najbliższych lat nadal będzie tylko kwestia marzeń. Władze miasta wielokrotnie przyznawały, że z powodu np. zmian w prawie podatkowym, brakuje funduszy na taką inwestycję. Teraz kolejnym problemem jest epidemia koronawirusa oraz kryzys gospodarczy z nim związany.