"Dążymy do perfekcji, ale ideał nie istnieje" - początek stycznia to dobry moment na podsumowanie minionego roku. O ostatnich 12 miesiącach oraz o planach na 2020 r. mówi dyrektor Zarządu Transportu Metropolitalnego - Małgorzata Gutowska.
Zgodzi się Pani z tezą, że to nie był łatwy rok dla ZTM? Można powiedzieć, że przecieraliście szlaki?
Małgorzata Gutowska (dyrektor Zarządu Transportu Metropolitalnego): Zdecydowanie to nie był łatwy rok. Ma to ścisły związek z tym, że jako organizacja - wielu zadań podejmowaliśmy się po raz pierwszy i jako jedyni w Polsce. W końcu styczeń 2019 r. był przecież pierwszym miesiącem, w którym autobusy, tramwaje i trolejbusy jeździły pod naszym szyldem – nowego organizatora komunikacji miejskiej na obszarze Metropolii.
Jakie zadania Pani ma na myśli?
MG: Przede wszystkim te związane z integracją trzech dotychczasowych organizatorów transportu – KZK GOP, MZK Tychy oraz MZKP Tarnowskie Góry. Do tej pory nikt w Polsce takiego zadania się nie podjął. Należy je określić bezprecedensowym. Być może z punktu widzenia pasażera akurat działania związane z integracją nie należały do najbardziej zauważalnych, ale wymagały czasu i wielkiego wysiłku. Prace te skupione były wokół wielu obszarów – począwszy od tych realizowanych w terenie, po te wykonywane zza biurka.
Nasi pracownicy byli zaangażowani m.in. w wypracowanie wspólnego systemu wydatkowania środków finansowych na transport. Opracowano więc projekt metodologii naliczania składek zmiennych dla gmin członkowskich oraz dotacji gmin, które nie są członkami Metropolii, a w których można skorzystać z naszych usług. Podobne działania musieliśmy także przeprowadzić z naszymi innymi partnerami, czyli z operatorami. Tutaj konieczne było przeprowadzenie integracji systemów rozliczeń pomiędzy nami i około 40 przewoźnikami. To nie były łatwe rozmowy, bo chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, że budżety nie są z gumy, a oczekiwania względem transportu zbiorowego ogromne.
Innym integrowanym obszarem była m.in. taryfa biletowa. Naszym obowiązkiem było wprowadzenie jej jednolitej wersji na wszystkich – dotąd odrębnie funkcjonujących – obszarach. Ściśle powiązane z tym aspektem było zadanie ujednolicenia wzoru biletów.
Integracja nie zakończyłaby się sukcesem gdybyśmy nie podjęli również działań o charakterze organizacyjnym. Należało m.in. wdrożyć nowe dokumenty wewnętrzne, np. regulamin pracy, organizacyjny, wynagradzania, polityki antykorupcyjnej itd. W sumie wydaliśmy około 200 zarządzeń. Bardzo trudnymi działaniami z obszaru integracji były także te z zakresu polityki personalnej. Przeprowadziliśmy audyt kompetencyjny i organizacyjny. Zredukowaliśmy liczbę pracowników biurowych – z prawie 80 pracownikami rozwiązano stosunek pracy. Można zatem powiedzieć, że ograniczyliśmy obsługę administracyjną na rzecz wzmocnienia obszarów merytorycznych, np. w zakresie informacji pasażerskiej. Muszę jeszcze wspomnieć o integracji baz danych trzech dotychczasowych organizatorów transportu. Myślę tutaj np. o wypracowaniu wspólnych standardów dla rozkładów jazdy i ujmowanych w nich typów dni, czy też przyjęcie wspólnych szczytów komunikacyjnych.
Czytaj także: Mysłowice: Patryk urodził się jako pierwszy w mieście w 2020 roku.
A które z zadań podjętych przez ZTM w ubiegłym roku były najważniejsze i najbardziej zauważalne przez pasażerów komunikacji miejskiej?
MG: Jesteśmy jednym z największych organizatorów transportu w Polsce. Są to osoby młodsze i starsze, podróżujące w różnych celach i z innych powodów oraz mniej i bardziej wykształcone, czy też zamożne. Pragnę przez to powiedzieć, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, gdyż każdy z pasażerów jest inny i zwraca większą bądź mniejszą uwagę na coś innego. Z pewnością jednak chociaż część podróżnych zauważyła, że wprowadziliśmy wiele zmian w siatce połączeń. Łącznie zostało zmienionych przeszło 1600 rozkładów jazdy. Inni zapewne docenili nowo wprowadzone w regionie linie lotniskowe. Cieszyły się one dość sporym zainteresowaniem, bo skorzystało z nich ok. 200 tys. osób, a sumaryczna wartość sprzedanych biletów przekroczyła 3 miliony złotych. Skoro jesteśmy przy taryfie to nie sposób nie wspomnieć o Metrobilecie – rozwiązaniu unikatowym w skali kraju, dzięki któremu zainteresowani w dobrej cenie mogą korzystać zarówno z połączeń autobusowych, tramwajowych, trolejbusowych, jak i kolejowych. W połowie grudnia sprzedaliśmy przeszło 9100 tych biletów. Rodzice dzieci do 16. roku życia, nawet jeśli nie są pasażerami komunikacji miejskiej, mogli z kolei zauważyć, że ich pociechy mogą podróżować bezpłatnie. To w ciągu roku zaoszczędzone w budżecie domowym co najmniej kilkaset złotych.
Skupiła się Pani tylko na nowych rozwiązaniach biletowych. Co z innymi obszarami?
MG: Stosunkowo duży nacisk położyliśmy na poprawę komunikacji z pasażerem. Na początku 2019 r. uruchomiliśmy na Facebooku profil ZTM Alert. Dzięki niemu publikujemy w sieci przez 24 godziny na dobę bieżące informacje dot. najważniejszych utrudnień w ruchu miejskim. Za jego pośrednictwem odpowiadamy także na setki pytań, które dotyczą m.in. organizacji ruchu. Wcześniej takiego kanału komunikacji z pasażerem nie było. Natomiast ci pasażerowie, którzy są zwolennikami pozyskiwania informacji z infolinii, mogli zauważyć nie tylko wydłużenie jej godzin pracy – obecnie jest czynna 24 godziny na dobę, ale również to, że można uzyskać lub uzyskać szybciej niż dotychczas oczekiwaną informację na przykład dotyczącą dokładnej lokalizacji konkretnego autobusu lub jego ewentualnego opóźnienia. To wszystko dzięki temu, że pracownikom Centrum Zarządzania Ruchem udostępniliśmy nowe narzędzia pracy.
W 2019 r. dużą wagę przywiązywaliśmy także do kwestii bezpieczeństwa. Uznajemy to jako jedną z przewag konkurencyjnych komunikacji publicznej. W tym aspekcie m.in. podpisaliśmy list intencyjny z Inspekcją Transportu Drogowego. W wyniku współpracy przeprowadzono akcje kontroli pojazdów przewoźników. Ponadto przez cały rok systematycznie przeprowadzaliśmy lekcje komunikacyjne. Nasi pracownicy odwiedzili ok. 25 szkół podstawowych i przedszkoli na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W zajęciach z zakresu bezpiecznego poruszania się komunikacją miejską wzięło udział ok. 1500 dzieci. Oprócz tego podczas wakacji została przeprowadzona akcja z pracownikami Tramwajów Śląskich pod nazwą „Lato na zajezdni”, w której to wzięło udział ok. 90 młodych osób z placówek organizujących półkolonie w miastach Metropolii. I w końcu, w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu, zorganizowaliśmy Dzień Otwarty ZTM. W przedsięwzięciu wzięło udział kolejnych 500 uczniów ze szkół podstawowych z terenu GZM. Wydarzenie zostało zorganizowane we współpracy z przedstawicielami Policji, Straży Miejskiej, OSP w Bytomiu, Fundacji „Ważne Miejsce”, PKM-u Katowice oraz miłośników komunikacji. Mówiliśmy o zasadach korzystania z komunikacji miejskiej i poprawnego zachowywania się w pojazdach oraz przekazywaliśmy wiedzę z zakresu pierwszej pomocy, bezpieczeństwa oraz pomocy osobom niepełnosprawnym.
Sądzę też, że ci bardziej aktywnie żyjący pasażerowie, tzn. osoby uczestniczące w wydarzeniach o charakterze kulturalno-rozrywkowo-sportowym, mogli zauważyć i docenić nasze duże zaangażowanie w społeczne życie regionu. W ubiegłym roku ZTM stał się aktywnym uczestnikiem wielu ważnych wydarzeń. Zostaliśmy m.in. oficjalnym przewoźnikiem Industriady. Ponadto angażowaliśmy się, organizując dodatkowe kursy lub umożliwiając bezpłatne przejazdy, w takie wydarzenia jak Rapsodia Śląska, Fest Festival, OFF Festival, Tauron Nowa Muzyka, Scenozstąpienie, Juwenalia Śląskie, Wigilia dla samotnych, dzień Wszystkich Świętych, czy też Europejski Kongres Gospodarczy i Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej U20.
A co w największym stopniu utrudniało zapewnienie idealnej komunikacji miejskiej na obszarze GZM?
MG: Nie ma czegoś takiego jak „idealna komunikacja miejska”. Codziennie przewozimy tysiące pasażerów i zdarza się, że mają oni sprzeczne oczekiwania. Niektórzy zgłaszają nam chęć przesunięcia odjazdu autobusu o 5 minut wcześniej, inne osoby wskazują nam, że ten sam autobus powinien odjeżdżać 5 minut później. Niektórzy latem proszą kierowców o zwiększenie mocy klimatyzacji, inni o jej wyłączenie… Dążymy zatem do tego, aby oferować możliwie najsprawniejszą i przyjazną komunikację miejską, nie idealną. W przyszłym roku, w ramach działań ukierunkowanych właśnie na te cele, będziemy kontynuować wypracowywanie schematu komunikowania się z zarządcami dróg w zakresie przekazywania nam informacji o planowanych zamknięciach, inwestycjach, pracach remontowo-modernizacyjnych. Niestety w tym roku zdarzało się, że istotne dla organizacji ruchu informacje otrzymywaliśmy na tzw. ostatnią chwilę. W konsekwencji tego po prostu niemożliwe było przygotowanie z odpowiednim wyprzedzeniem rozkładów jazdy i zorganizowanie właściwej akcji informacyjnej. To będzie bardzo trudne zadanie, głównie ze względu na okoliczności niezależne od nas, ale podejmiemy się działań, których celem będzie minimalizacja niedogodności związanych z remontami dróg i ich wyłączeniami z ruchu.
Jakie inne zadania pozostały na kolejne miesiące? Na co mogą liczyć pasażerowie już w tym roku?
MG: Z kwestii godnych odnotowania warto, abym wspomniała m.in. o decyzjach ZTM w zakresie wypracowania i egzekwowania standardów usług przewozowych. Nowo zawierane umowy przewozowe zakładają podniesienie jakości usług. W zdecydowanej większości zapisów uwzględniono obowiązkową klimatyzację w pojazdach komunikacji publicznej, rozbudowę zakresu monitoringu zleconych usług przez służby ZTM i standaryzację wyposażenia wewnętrznego i zewnętrznego pojazdów.
Będziemy również kontynuować projekt obejmujący elektroniczne tablice Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej. W 2019 r. zamontowano 60 tablic, z czego 30 zostało już odebranych. W kolejnych miesiącach oddane do użytku pasażerom zostanie kolejnych ponad 400 tablic. Dzięki nim, na najważniejszych przystankach na obszarze Metropolii, pasażerowie będą wiedzieć, za ile minut przyjedzie autobus, tramwaj lub trolejbus.
Na kolejne miesiące pozostały nam także prace z zakresu inwentaryzacji infrastruktury przystankowej. Pod lupę weźmiemy m.in. czasy przejazdów między przystankami – a jest ich ok. 7 tysięcy. Ułatwi to nam ich szczegółowe określenie, co z kolei przełoży się na sprawne konstruowanie rozkładów jazdy.
A co z nową siatką połączeń? Mówi się o niej już dobre kilka miesięcy.
MG: Jest to jeśli nie najważniejsze to z pewnością jedno z najistotniejszych zadań postawionych przed ZTM i GZM. Prace wciąż trwają, ale trwać muszą, jeśli naszym celem jest zaoferowanie nowej jakości i zmienienie czegoś, co funkcjonuje co najmniej kilkanaście lat. Spotykamy się z przedstawicielami gmin, reprezentantami środowiska akademickiego oraz miłośnikami transportu. Projekt zatem jest uzgadniany w szerokim gronie. Mamy już przygotowaną koncepcję linii metropolitalnych oraz dowozowo-odwozowych, dzięki którym możliwe stanie się sprawne przemieszczanie się po całym obszarze Metropolii. Zadaniem linii metropolitalnych będzie obsługa najważniejszych w GZM obiektów oraz centrów miast. W tym celu wykorzystywane będą drogi szybkiego ruchu, co zapewni najkrótsze z możliwych czasy przejazdów. Natomiast linie dowozowo-odwozowe są projektowane na obszarach o mniejszym potencjalne społeczno-gospodarczym. Ich zadaniem będzie zapewnienie skomunikowania tych terenów z siecią linii metropolitalnych. Prace nad nową siatką połączeń znacznie ułatwia nam nowoczesne oprogramowanie służące projektowaniu sieci komunikacyjnych. Umożliwia ono bardziej precyzyjne dopasowanie rozkładów jazdy do występujących warunków drogowych, dzięki czemu mamy większe możliwości urealnienia zakładanych czasów przejazdów i tym samym zwiększenie punktualności komunikacji publicznej. Zakładam, że musi minąć jeszcze kilka, może kilkanaście miesięcy, zanim nowa siatka połączeń zostanie wdrożona.
Czego Pani życzyłaby pasażerom w nowym roku?
MG: Standardowo spełnienia marzeń, sukcesów, zdrowia. Ponadto bezpiecznych kolejnych tysięcy kilometrów przejechanych z nami i braku korków na drogach.
Źródło, fot.: Zarząd Transportu Metropolitalnego