Być może trzeba będzie wprowadzić obowiązek szczepienia przeciw COVID-19, jeżeli inne metody zawiodą. Ten temat jednak nie pojawił się jeszcze na posiedzeniu Rady Medycznej przy premierze - przyznał w TVN24 w piątek główny doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban.
Na pytanie, czy trzeba będzie wprowadzić obowiązek szczepień przeciw COVID-19, prof. Horban stwierdził, że "być może trzeba będzie coś takiego wprowadzić".
- wyjaśnił.
Dodał, że temat obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19 jeszcze nie pojawił się na posiedzeniach Rady Medycznej. "Ten temat na razie się rozwija" - powiedział. Zauważył też, że "trudno zmuszać ludzi do szczepień, jeżeli są kłopoty z dostawami szczepionek".
Natomiast odnosząc się do podziału, na który zwrócił uwagę wcześniej, że epidemie dzielą się na duże, nadzwyczajne i katastrofalne przyznał, że trzecia fala może być zaliczona do tej nadzwyczajnej.
"Na szczęście uniknęliśmy czwartej fazy tego podziału, czyli katastrofalnego, ale sytuacja rzeczywiście była nadzwyczajna i wymagała nadzwyczajnej mobilizacji wszystkich" - przypomniał.
Prof. Horban zaznaczył, że za nami szczyt trzeciej fali. Podkreślił jednak, że to, czy następna fala wystąpi, zależy głównie od nas.
- stwierdził.
Równocześnie zwrócił uwagę, że trzeba przede wszystkim zaszczepić osoby powyżej 60. roku życia, bo one najczęściej na COVID-19 umierają. Równocześnie przypomniał, że epidemia zmusiła do tego, by oddać pacjentom z COVID-19 40 proc. łóżek szpitalnych. "To naprawdę olbrzymia liczba" - powiedział. Zaznaczył też w rozmowie, że z taką epidemią "nie mieliśmy jeszcze do czynienia za naszego życia". Jego zdaniem za miesiąc ta liczba łóżek przeznaczona dla pacjentów zakażonych SARS-CoV-2 będzie dużo mniejsza.
Prof. Horban pytany był również, czy obawia się powrotu dzieci do szkół. Przyznał, że był "silny nacisk rodziców i dzieci". Zwrócił uwagę na to, że duża część krajów utrzymywała działanie szkół albo stacjonarnie albo hybrydowe, podczas gdy w Polsce dzieci uczyły się zdalnie.
"Teraz należy postępować zgodnie z przyjętym planem, który zakłada bardzo ostrożnie zapraszanie dzieci z powrotem do szkół" - powiedział.
Zapytany o to, czy w wakacje jest możliwość uruchomienia szczepień dla dzieci powyżej 12. roku życia, powiedział: "Tak, jak najbardziej", ale podkreślił, że muszą być wyniki badań klinicznych dotyczące tej grupy, które będą wskazywać, że jest to bezpieczne. (PAP)