Po raz pierwszy w historii udało się ustalić nazwiska wszystkich osób pochowanych w Mauzoleum Powstańców Śląskich na cmentarzu przy ulicy Smutnej w Sosnowcu.
19 grudnia przypada setna rocznica odsłonięcia pierwszego Pomnika-Mauzoleum poświęconego powstańcom śląskim, które w 1920 roku zostało wzniesione w Sosnowcu, w centralnym miejscu cmentarza katolickiego.
Przeniesiono do niego ciała osób, które poległy przed, w czasie i po I powstaniu śląskim i pochowane zostały na cmentarzu przy ul. Smutnej. Teraz, po raz pierwszy w historii dzięki Instytutowi Zagłębia Dąbrowskiego udało się ustalić nazwiska wszystkich osób pochowanych w Mauzoleum.
Nawet przed wojną nie udało się ustalić wszystkich nazwisk, zdarzały się błędy. Myślę, że to piękny prezent na przypadającą właśnie setną rocznicę”
podkreśla prof. Dariusz Nawrot, który stoi na czele Instytutu.
Są to w kolejności pochówków:
Kapral Wojska Polskiego Jan Wodzyński
Szeregowiec Wojska Polskiego Ignacy Duszyński
Szeregowiec Wojska Polskiego Mateusz Kuskowski (na oryginalnej tablicy błędnie jako Mateusz Ruskowski, a na współczesnej Ruszkowski)
Są to trzej żołnierze 7. pułku piechoty Legionów, którzy polegli w czasie walk z Grentzschutzem 10 marca 1919 r., jeszcze przed I powstaniem, kiedy oddziały niemieckie na „Saturnie' w Czeladzi przekroczyły granicę i wdały się w walkę z Wojskiem Polskim. Niemcy obawiając się polskiego ataku na Śląsk próbowali rozpoznać zamiary polskiej armii i sprowokowali potyczkę, w czasie której bestialsko zamordowali rannego Mateusza Kuskowskiego. Pogrzeb polskich żołnierzy 13 marca 1919 r. na cmentarzu przy ulicy Smutnej w Sosnowcu zamienił się w wielką manifestację przeciwko niemieckiemu barbarzyństwu.
Kapral Wojska Polskiego Franciszek Kolibaba (na oryginalnej i współczesnej tablicy błędnie Jakó(u)b Kulibaba), to żołnierz z 11 kompanii 6. pułku strzelców polskich (z Armii Hallera), który zginął w walkach na granicy w czasie I powstania w sierpniu 1919 r., kiedy Niemcy starali się atakami na Zagłębie Dąbrowskie sprowokować Wojsko Polskie do wkroczenia na Górny Śląsk.
Aleksander Kozłowski, powstaniec styczniowy, dyrektor komory celnej w Modrzejowie, który poległ od „pruskiej kuli" w sierpniu 1919 r.
Powstaniec i porucznik Wojska Polskiego Stefan Laskowski z Niwki-Modrzejowa (na współczesnej tablicy bez podania imienia), który objął dowództwo grupy w powstańczym oddziale Ryszarda Mańki i poległ w sierpniu 1919 r. w walkach o Mysłowice.
Powstaniec Edward Kołodziej z Mysłowic (na współczesnej tablicy Kołodziejczyk bez podania imienia), który poległ w walce o to miasto 17 sierpnia 1919 r.
Powstaniec Jan Han (na oryginalnej tablicy błędnie Ham, a na współczesnej Haasa), z Szopienic, który zginał w 21 sierpnia w Szopienicach.
Powstaniec Augusty Klaja (na oryginalnej tablicy błędnie Kleja bez podania imienia, a na współczesnej Klein), który zginął 20 sierpnia 1919 r. pod Sosnowcem, próbując przeprowadzić zdobyty w Szopienicach parowóz na polską stronę granicy.
Powstaniec nieznany z nazwiska (brak informacji na współczesnej tablicy), pochowany przy ulicy smutnej 23 sierpnia, ofiara wybuchu granatu na Rynku w Czeladzi 21 sierpnia 1919 r., skąd w dniu pogrzebu przywieziono jego trumnę.
Razem z nimi, ale w grobie rodzinnym, pochowano na cmentarzu przy ul. Smutnej 15-letniego ucznia „Staszica" powstańca Edwarda Ignacego Stacherskiego (na współczesnej tablicy błędnie Wacław. Edward był bratem ojca Wacława, oficera AK i komendanta inspektoratu Katowice). Stacherski był ochotnikiem i ofiarą wybuchu granatu na Rynku w Czeladzi, gdzie 21 sierpnia przegrupowywali się powstańcy śląscy. Jego nazwisko nie było umieszczone na przedwojennej tablicy. Uroczysty pogrzeb siedmiu wyżej wymienionych zorganizowano w Sosnowcu 23 sierpnia 1919 r. i zamienił się on w wielką manifestację, która miała wymusić na Warszawie otwarte poparcie dla zrywu Górnoślązaków.
Powstaniec Ludwik Kurtok z Dąbrówki Małej, żołnierz Bytomskiego Pułku Strzelców, który został ciężko ranny w walkach na granicy ze Śląskiem w październiku 1919 r., kiedy oddziały niemieckie zaatakowały placówkę powstańców górnośląskich pod Ożarowicami. Powstańcy odparli atak, ale ciężko ranny w tej walce szeregowy Ludwik Kurtok, dostał się wówczas do niewoli niemieckiej. Katowany przez Niemców został przewleczony 3 kilometry za granicę i tam obrabowany i porzucony. Dopiero kolejnego dnia odnaleźli go towarzysze broni i przenieśli na polską stronę. Kurtoka umieszczono w szpitalu w Będzinie, gdzie zmarł z ran i upływu krwi 26 października 1919 r.
Powstaniec podchorąży Józef Babiak, urodzony w Kępnie, zginął 24 listopada 1919 r. podczas akcji dywersyjnej na Górnym Śląsku, już po polskiej stronie granicy pod Ożarowicami. Babiak zajmował się między innymi przerzutem broni, a pośmiertnie został odznaczony Orderem Virtuti Militari.
Powstaniec Piotr Kołodziej z Szopienic, żołnierz Bytomskiego Pułku Strzelców, został ciężko ranny w walkach na granicy pod Zendkiem i zmarł w szpitalu w Będzinie 26 listopada 1919 r.
Powstaniec Józef Mondry [Mądry] (na oryginalnej tablicy Feliks Mądry), żołnierz Bytomskiego Pułku Strzelców, zginął w czasie walk na granicy 10 grudnia 1919 r. w okolicy Czeladzi.
Powstaniec, szeregowy aprowizacji Jan Muc, który zmarł 13 grudnia 1919 r. z ran odniesionych w walkach na granicy pod Czeladzią. Nadgraniczne potyczki z Niemcami po I powstaniu śląskim na obszarze Zagłębia Dąbrowskiego trwały do końca 1919 r., aż do przybycia na Górny Śląsk sił alianckich. Józef Mondry
Powstaniec Stanisław Latosiński, 18-letni uczeń „Staszica". Ranny w sierpniowych walkach w 1919 r. i chory, był leczony w Szpitalu Garnizonowym w Krakowie, w którym zmarł 12 stycznia 1920 r. Pogrzeb na cmentarzu przy ulicy Smutne odbył się 16 stycznia 1920 r. i odbył się z asystą wojskową i przy udziale uczniów i profesorów „Staszica".
Wszystkich wyżej wymienionych, poza Stacherskim, jesienią 1920 r. złożono w katakumbach Mauzoleum.
Zapraszamy do obejrzenia filmu Zagłębie Tajemnic nr 8, poświęconego Mauzoleum w Sosnowcu: