W miniony weekend rzeka Kłodnica stała się miejscem precyzyjnie zaplanowanej akcji, której celem była eliminacja groźnej złotej algi. Do działań użyto nadtlenku wodoru, znanego również jako perhydrol – środka, którego skuteczność i bezpieczeństwo potwierdzono już w zeszłym roku podczas kontrolowanego eksperymentu.
Decyzję o rozpoczęciu dozowania perhydrolu podjął Międzyresortowy Zespół ds. Odry, koordynowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, po wykryciu wysokiego stężenia złotej algi w wodach Kłodnicy. Jak przekazał Wojewoda Śląski Marek Wójcik:
– Procedura została opracowana w ubiegłym roku. Wtedy odbył się eksperyment pod bardzo ścisłym monitoringiem warunków środowiskowych, który potwierdził, że podawanie nadtlenku wodoru skutecznie eliminuje złotą algę, a jednocześnie jest bezpieczne dla środowiska – podkreślił Wojewoda.
Skuteczne zakończenie – zakaz uchylony
Dozowanie rozpoczęło się w sobotę i trwało do środy. Szybko przyniosło efekty – wyniki badań pozwoliły na zakończenie operacji.
– Działania zostały zakończone. Wyniki badań określają, że nie ma ryzyka zarówno dla rzeki Kłodnicy, jak i dla rzeki Odry – zaznaczył Wojewoda.
W ślad za tym poszła decyzja o uchyleniu rozporządzenia zakazującego korzystania z rzeki Kłodnicy, które obowiązywało od 5 lipca:
– Rozporządzenie zostało dziś uchylone w związku z tym, że działania związane z podawaniem perhydrolu nie są już prowadzone – poinformował.
Skąd decyzja? Liczby mówią same za siebie
Jak wyjaśnia Agata Bucko-Serafin, Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, cała procedura była efektem stałego monitoringu poziomu złotej algi:
– Badania rutynowe prowadzone od 2022 roku w Kanale Gliwickim i Odrze nie wykazywały od 3 lutego do 4 czerwca obecności złotej algi. Czwartego czerwca pojawiły się jej małe ilości, a monitoring został wzmożony. W piątek, 4 lipca, w punkcie Pławniowice stwierdzono ponad 52 miliony osobników, co uruchomiło procedurę dozowania perhydrolu w okolicach Małej Elektrowni Wodnej – tłumaczyła Inspektor.
Monitoring prowadzony podczas dozowania wykazał szybki spadek liczby algi w chronionych miejscach. Najważniejszy był odcinek Kłodnicy tuż przed jej wlotem do Odry:
– W dniu rozpoczęcia dozowania odnotowaliśmy tam około 3 miliony osobników, a już 6 lipca było ich 0 i ten stan utrzymywał się do końca działań – dodała Bucko-Serafin.
Strażacy w akcji
W działania zaangażowała się również Państwowa Straż Pożarna. Jak podkreślił mł. bryg. Zbigniew Dyk, Zastępca Komendanta Wojewódzkiego PSP w Katowicach:
– Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz pomocy w przygotowaniu instalacji do dozowania perhydrolu. Były to działania wspomagające – wyjaśnił.
Doraźne narzędzie, ale działa
Wojewoda Śląski podkreślił, że podawanie nadtlenku wodoru jest narzędziem doraźnym, uruchamianym w razie ponownego stwierdzenia zagrożenia związanego z zakwitem złotej algi:
– Decyzję o podawaniu nadtlenku wodoru każdorazowo podejmuje Międzyresortowy Zespół ds. Odry w oparciu o wyniki regularnych badań prowadzonych w Kanale Gliwickim, rzece Kłodnicy oraz Odrze – zaznaczył Wojewoda.
Akcja była nadzorowana przez ekspertów z Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego, a wsparcia na miejscu udzielali żołnierze 5. Pułku Chemicznego z Tarnowskich Gór.
Obecnie nie ma ryzyka dla środowiska ani życia wodnego w tych rzekach, a monitoring będzie nadal prowadzony.