W sobotnie popołudnie mundurowi otrzymali informację o kobiecie objętej kwarantanną, która spaceruje po klatce schodowej.
Dzielnicowy ustalił, że zawiercianka opuszczała mieszkanie, bo chciała... rozwiesić pranie.
W sobotę po południu policjanci otrzymali informację, że jedna z mieszkanek Zawiercia nie stosuje się do zaleceń i pomimo domowej kwarantanny, którą została objęta, spaceruje po klatce schodowej.
Czytaj także: Udając chorego myślał że uniknie kary!
Gdy dzielnicowy przyjechał na miejsce, kobieta była już w swoim domu. Mundurowy ustalił jednak, że rzeczywiście opuszczała ona swoje mieszkanie. Zawiercianka tłumaczyła się, że wyszła, gdyż chciała... rozwiesić pranie na strychu budynku.