Handlował "szczepionkami", nie został aresztowany

Business 2178566 1280

Redakcja

3 lutego 2021

Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję sądu, który odmówił aresztowania 26-latka z Katowic podejrzanego o oferowanie na portalu internetowym podróbek szczepionki na COVID-19 oraz sfałszowanych zaświadczeń o negatywnym wyniku testów na zakażenie koronawirusem.

26-letni programista został zatrzymany pod koniec stycznia, przedstawiono mu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy podrobienia dwóch dokumentów w celu uzyskania korzyści majątkowej - zaświadczeń o negatywnym wyniku testu PCR na SARS-CoV-2, a drugi usiłowania oszustwa na szkodę 10 osób, poprzez wprowadzenie ich w błąd, że posiada szczepionkę firmy Pfizer i może ją sprzedać.

Prokuratura domagała się aresztowania podejrzanego, jednak sąd rejonowy nie uwzględnił jej wniosku. O złożeniu zażalenia w tej sprawie poinformowała w środę PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się w drugiej połowie stycznia, m.in. od informacji w mediach – po tym, jak reporterzy "Raportu" Polsat News kupili podrobioną szczepionkę Pfizera od 26-latka, który obiecywał hurtowe ilości preparatu.

W ubiegłym tygodniu, po zatrzymaniu 26-latka, prokuratura podała, że nabyty podczas prowokacji dziennikarskiej produkt nie był szczepionką Pfizera, zaznaczając, że dokładne badania dadzą odpowiedź na to, co dokładnie było w ampułce.

Według dziennikarzy Polsat News, którzy poprosili wirusologów o zbadanie kupionego od 26-latka preparatu, jest to bardzo dobra podróbka, zawierająca kluczowy składnik oryginału, i nawet renomowane laboratoria potrzebowały czasu, by odróżnić ją od oryginału.

Trudno mi sobie wyobrazić zbieg okoliczności. Pomiary, które wykonaliśmy wskazywały na to, że znajduje się tam RNA w ilości dokładnie takiej, jak twierdzi producent

powiedział, cytowany przez Polsat News, wirusolog prof. Krzysztof Pyrć z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Prokuratura nie chce odnosić się do tych informacji.

Na tym etapie śledztwa możemy powiedzieć, że to, co nabyli dziennikarze w wyniku tej prowokacji szczepionką Pfizera nie było. Tak wynika z przesłuchania świadka – specjalisty z instytutu, który wykonywał badania próbki

zaznaczyła prok. Zawada-Dybek.

Prokuratura nie ujawnia treści wyjaśnień podejrzanego ani innych ustaleń, tłumacząc to dobrem prowadzonego śledztwa.

O przeszukaniu mieszkania 26-letniego programisty z Katowic 19 stycznia poinformowała policja, nie zdradzając żadnych szczegółów. Policja podawała wówczas, że na ogłoszenie związane z oferowaniem "nowej szczepionki na COVID-19 w formie ampułko-strzykawki" oraz "negatywne testy COVID-19" funkcjonariusze natknęli się monitorując internet. Mężczyznę namierzyli funkcjonariusze zajmujący się walką z cyberprzestępczością.(PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3