Kondolencje spływają z całej Polski. Trwa walka z czasem w kopalni Pniówek, ale już teraz wiemy, że doszło do olbrzymiej tragedii.
W środę do kopalni Pniówek przyjechał premier Mateusz Morawiecki. Złożył kondolencje rodzinom ofiar. - Ogarniamy modlitwą rodziny osób zmarłych - mówił w Pawłowicach. Swoje słowa powtórzył w Siemianowicach Śląskich. Przed kopalnią Pniówek kondolencje złożyli również wojewoda śląski Jarosław Wieczorek oraz wiceminister Piotr Pyzik.
Jednak tragedia w Pawłowicach poruszyła całą Polskę. - CLO w Siemianowicach Śląskich to wiodący w kraju ośrodek leczenia oparzeń i ran przewlekłych. Ranni otoczeni są najlepszą opieką - mówił w środę marszałek województwa śląskiego, Jakub Chełstowski, który również złożył kondolencje wszystkim rodzinom.
Wójt gminy Pawłowice ogłosił wczoraj żałobę. - W związku z tragicznym wypadkiem w Kopalni Węgla Kamiennego Pniówek, w którym zginęli górnicy, Wójt Gminy Pawłowice ogłosił na terenie gminy żałobę, która potrwa od środy 20 kwietnia do niedzieli 24 kwietnia 2022 roku. W tym czasie na terenie gminy nie będą odbywać się żadne wydarzenia o charakterze rozrywkowym i sportowym, których organizatorem jest Urząd Gminy Pawłowice lub jednostki organizacyjne gminy. Flagi gminne zostaną przepasane kirem i opuszczone do połowy masztów, a strony internetowe gminy i jednostek będą publikowane w odcieniach szarości - informuje gmina.
- Łączę się w modlitwie z rodzinami i bliskimi górników - napisał w mediach społecznościowych minister aktywów państwowych, Jacek Sasin.
- W imieniu całego Klubu Górnika Zabrze, chcemy złożyć głębokie wyrazy współczucia rodzinom, bliskim i przyjaciołom, dzielnych Górników, którzy ponieśli śmierć w dzisiejszym wypadku na KWK Pniówek - poinformował Górnik Zabrze.
- Wierzę, że ratownikom uda się ocalić pozostałych uwięzionych górników - napisała była premier Beata Szydło.
- Chôpy idōm na szychta i nie wracajōm do dōm... Kondolencje dlo familiji - opublikował europoseł Łukasz Kohut.
W akcji uczestniczy kilkanaście zastępów. To już ponad 30 godzin walki o życie siedmiu osób.