Po to mamy ustawy o stanach nadzwyczajnych, by w sytuacji kryzysu posługiwać się nimi – pisze w liście do Premiera, Rzecznik Praw Obywatelskich. Zdaniem Adama Bodnara w obecnej sytuacji powinien, i to już dawno, zostać wprowadzony stan klęski żywiołowej.
Adam Bodnar wyjaśnił w liście, że prawo polskie ma stosowne regulacje obowiązujące podczas szczególnych zagrożeń. Jeżeli zwykłe środki konstytucyjne nie wystarczają, można wprowadzić odpowiedni stan nadzwyczajny. Należą do nich: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej. Dla każdego z nich istnieje już specjalna ustawa. Rząd zignorował istniejące już akty prawne wprowadzając kolejny, czyli specustawę koronawirusową. Zgodnie jej z zapisami ograniczenia takie jak zakaz przemieszczania się czy kwarantanna może wprowadzić wyłącznie Rada Ministrów, a nie jeden minister zdrowia.
“Specustawa dała mu tylko prawo do czasowego ograniczania sposobu przemieszczania się, sposobu – a nie przemieszczania się w ogóle. Ten sam problem dotyczy kwarantanny, w tym kwarantanny dla powracających z zagranicy. Umieszczenie człowieka w izolacji na 14 dni jest ograniczeniem jego wolności, a tu konstytucja mówi jasno: wolność można ograniczyć, ale na podstawie ustawy. A specustawa dała prawo do zarządzania kwarantanny – ale całej Radzie Ministrów, a nie jednemu ministrowi” - pisze w liście do Mateusza Morawieckiego, Rzecznik Praw Obywatelskich.
Mało tego. Adam Bodnar jest zdania że cała specustawa a co za tym idzie wszystkie jej zapisy są niezgodne z obowiązującą konstytucją.
W taki sposób, bez ustawowej podstawy, władze ograniczyły trzy ważne wolności obywateli – wolność (art. 30 konstytucji), wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej (art. 52 konstytucji) oraz wolność sumienia i wyznania (art. 53 konstytucji). Konstytucja zaś mówi tu jasno: to zbyt ważne prawa, by decydował o nich minister - Zaznacza Bodnar
Skoro więc przyjęte przepisy są, zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich niezgodne z prawem, nie powinny obowiązywać także kary i mandaty wydawane są na ich podstawie. Każdy ukarany może iść do sądu. W przypadku wygranej - co wydaje się bardzo prawdopodobne - każdy obywatel będzie mógł również wystąpić do państwa o odszkodowanie.
Rzecznik podkreślił, że nie kwestionuje zasadności wprowadzenia zakazów i ograniczeń a to, że jego zdaniem zostały wprowadzone z naruszeniem prawa, którego powinni przestrzegać nie tylko obywatele, ale także i rządzący.
Źródło: tenpoznan.pl/bankier.pl/własne
Foto: PAP