Późnym wieczorem do Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie zgłosiła się mieszkanka miasta i powiadomiła, że jej 10-letni syn nie wrócił do domu. Natychmiast informacja ta trafiła do wszystkich policjantów pełniących służbę w Chorzowie oraz w innych jednostkach.
W poszukiwania włączył się również zastępca komendanta mł. insp. Piotr Sielecki. Jadąc ul Dąbrowskiego, w jednym z autobusów miejskich zauważył młodego chłopaka, który odpowiadał wyglądowi zaginionego. Na miejsce niezwłocznie skierowany został patrol drogówki, który zatrzymał autobus. Podejrzenie komendanta było trafne, podróżującym chłopcem okazał się zaginiony 10-latek.