74-letnia mieszkanka Mysłowic została odnaleziona w lesie i trafiła pod opiekę lekarzy. Po kilkunastogodzinnej akcji poszukiwawczej odnaleźli ją mysłowiccy policjanci, wspierani przez funkcjonariuszy z Katowic oraz strażaków.
Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się w poniedziałek 24 lutego, gdy zaniepokojona córka zgłosiła zaginięcie swojej 74-letniej matki. Z uwagi na stan zdrowia, kobieta mogła mieć problemy z orientacją i powrotem do domu, a niska temperatura stanowiła dodatkowe zagrożenie dla jej zdrowia, a nawet życia.
Do działań wykorzystano wszystkie możliwe siły i środki, ogłaszając alarm dla policjantów, a także zwrócono się o wsparcie do mundurowych z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, katowickiego oddziału prewencji oraz do policyjnych przewodników psów. Przez cały czas, od momentu zgłoszenia zaginięcia, kilkudziesięcioosobowa grupa poszukiwawcza, z pomocą dronów, poszukiwała zaginionej w zalesionych terenach - relacjonuje mysłowicka policja.
Około 8.40 następnego dnia strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach odnaleźli zaginioną w katowickiej dzielnicy Dąbrówka Mała. Na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego, która przebadała seniorkę. Z uwagi na wychłodzenie, kobieta trafiła do szpitala.