Zaginęła 44-latka. Odnaleziono ją w pobliżu stawu

Csm 1 316009 mo1 0223c170a3

Redakcja

14 marca 2021

Oficer dyżurny żorskiej komendy przez 20 minut rozmawiał z zaginioną, która błądziła po terenach leśnych nieopodal stawu Śmieszek. Przez cały czas instruował ją, jak ma się zachować i dotrzeć do najbliższej posesji. W tym czasie patrol wysłany przez niego we wskazany rejon szukał 44-latki, aż odnalazł ją i pomógł wrócić do domu.

44-letnia mieszkanka Żor zaginęła w poniedziałek 8 marca. Kiedy wyszła do pracy i do niej nie dotarła, jej zaniepokojona krewna zawiadomiła policjantów. Ci natychmiast wszczęli poszukiwania, dokonali licznych sprawdzeń i rozesłali komunikaty z jej zdjęciem. Zaapelowali też do dziennikarzy i internautów o pomoc w poszukiwaniach zaginionej żorzanki.


W miniony czwartek oficer dyżurny w słuchawce telefonu usłyszał kobiecy głos. Rozmówczyni relacjonowała w nielogiczny sposób, że widziała właśnie zaginioną na terenach leśnych w pobliżu stawu Śmieszek. Po chwili okazało się, że dzwoniącą jest, chorująca przewlekle, 44-latka. Policjant, podtrzymując rozmowę, wysłał we wskazany rejon patrol, a sam instruował zaginioną, jak ma dotrzeć do najbliższej posesji.


Po 20 minutach rozmowy, zaginiona dotarła do jednej z posesji w dzielnicy Kleszczówka. Chwilę później na miejscu pojawił się również patrol. Po tym, jak policjanci potwierdzili tożsamość 44-latki, odwieźli ją całą i zdrową do domu.
Mundurowi składają podziękowania wszystkim, którzy zaangażowali się w poszukiwania zaginionej. Dziennikarzom za zamieszczenie na portalach informacji, a internautom za udostępnienie komunikatów.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3