Już nie 500 a 1000 zł mandatu można dostać za brak maseczki w przestrzeni publicznej. Od poniedziałku w życie weszły nowe przepisy. Pieniądze z mandatów trafią do NFZ.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Sejm przyjął ustawę regulującą obowiązek zakładania maseczek w przestrzeni publicznej. Nowelizacja „ustawy covidowej” wprowadziła wyższe kary za brak maseczki zakrywającej usta i nos.
Wysokość grzywny za złamanie obowiązujących od 29 listopada przepisów została podwyższona z 500 zł na 1000 zł.
Mandat za brak maseczki dostaniemy już nie tylko od policjanta, ale też od strażnika miejskiego, funkcjonariusza Służby Ochrony Kolei, czy Służby Celno-Skarbowej. Ponadto, policja lub straż miejska może skierować sprawę do sanepidu, a wówczas wysokość kary administracyjnej może sięgnąć 30 tys. zł.
Pieniądze z mandatów za brak maseczek trafią na konto Narodowego Funduszu Zdrowia.