Wykolejone wagony w Jaworznie w ten weekend całkowicie zablokowały ruch kolejowy na odcinku pomiędzy Katowicami a Krakowem. Okazuje się, że na tym fragmencie trasy jest tylko jeden czynny tor! Reszta jest remontowana.
Noc w niedzielę, godzina 1 – trzy wagony wykoleiły się na jedynej czynnej tam linii – łączącej Katowice z Krakowem. Dla pociągów osobowych relacji Katowice – Kraków na zablokowanym odcinku zorganizowana została zastępcza komunikacja autobusowa. Na szczęście do Katowic z Jaworzna jest blisko. Gorzej, gdy na miejscu utknie kilka transportów towarowych.
Nie przewidział tego ani przewoźnik, ani Ministerstwo Infrastruktury? W lipcu br. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiedział zakończenie w przyszłym roku remontów na linii kolejowej Katowice-Kraków między Jaworznem Szczakową a Krakowem. Trwające tam prace są częścią jednego z projektów podstawowych obecnego Krajowego Programu Kolejowego do 2023 r.
Mocno spóźnionego projektu, nie tylko na tym odcinku. Pierwotnie chciano wykorzystać do tego celu środki z poprzedniej perspektywy unijnej – na lata 2007-2013. Nie udało się.
Gdzie znajdą się centra przesiadkowe dla kolei? Czytaj tu
Całość trwających remontów między Jaworznem a Krakowem, powinna zakończyć się w 2020 r. PLK informowały, że jeszcze w III kw. 2019 r. powinna zakończyć się będąca ich częścią warta blisko 300 mln zł modernizacja linii kolejowej między Jaworznem a Trzebinią.
Kompleksowa przebudowa pozwoli na podniesienie prędkości przejazdu pociągów na tym odcinku do 160 km/h. Tyle, że modernizowany jest jedynie odcinek od Sosnowca Jęzora do Krakowa. Poprawę jakości pozostałych odcinków od Katowic do Sosnowca Jęzora przewidziano w innych przedsięwzięciach.
Zatem do Krakowa chętnie, ale może nie koleją.
S24/PAP
Foto: PKP PLK