Około 2 w nocy siemianowiccy policjanci pilnie pojechali na interwencję, gdzie według zgłoszenia z 7 piętra budynku ktoś miał wyrzucać meble. Okazało się, że robił to 30-letni mężczyzna, który wynajmował tam mieszkanie. Swoją agresję wyładował na wszystkim co było obok niego i w ten właśnie sposób zdemolował wynajmowany lokal mieszkalny.
Zarzut za zniszczenie wynajmowanego mieszkania oraz groźby kierowane pod adresem sąsiadów usłyszał 30-letni siemianowiczanin.
Został zatrzymany o 2 w nocy po tym, jak policjanci otrzymali zgłoszenie, że z 7 piętra bloku ktoś wyrzuca meble.
Mężczyzna swoją agresję wyładował na wszystkim co go otaczało, demolując w ten sposób mieszkanie. 30-latek wypił wcześniej alkohol. Na dalszą część nocy trafił do policyjnego aresztu, a gdy wytrzeźwiał został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Za przestępstwo zniszczenia mienia grozi nawet 5 lat więzienia.
Źródło: KMP w Siemianowicach Śląskich