Wyniki kontroli w rudzkim schronisku. Mejer: Dziś każdy może zepsuć wizerunek

Black and white dog 1938126

Redakcja

5 marca 2020

Schronisko dla zwierząt w Rudzie Śląskiej działa zgodnie z prawem! Kontrola przeprowadzona w nim przez Wydział Audytu i Kontroli Urzędu Miasta nie wykazała żadnych nieprawidłowości w jego funkcjonowaniu. Urzędnicy przyjrzeli się działaniu placówki w związku z opublikowanymi w internecie zarzutami, dotyczącymi nielegalnego wywożenia psów ze schroniska za granicę.

Wyniki kontroli przeprowadzonej w rudzkim schronisku dla zwierząt, w moim odczuciu wszystko wyjaśniają. Szkoda, że dziś każdy w każdym momencie może szybko i łatwo narazić na szwank wizerunek instytucji, placówki, czy człowieka. Niestety obowiązujące w Polsce prawo to ułatwia, o czym przekonali się członkowie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - mówi Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej.

Zarzuty zawarte we wpisie zamieszonym na jednym z portali społecznościowych oraz komentarzach do niego dotyczyły nielegalnego wywozu psów do Niemiec. Zarządzający schroniskiem zostali oskarżeni o organizowanie transportów w bardzo złych warunkach, dostarczanie ich w „dziwne” miejsca i w niewiadomym celu oraz o czerpanie z tego tytułu korzyści finansowych. Adopcje zagraniczne były więc jednym z głównych zagadnień urzędowej kontroli.

Sprawdzone zostały lata 2015 – 2019. W tym okresie do rudzkiego schroniska trafiły 2664 psy. Do adopcji oddano 1945 psów, z czego w 1544 przypadkach była to adopcja krajowa. W przypadku adopcji zagranicznej głównymi kierunkami były Niemcy i Wielka Brytania, sporadycznie psy trafiały również do Austrii, Holandii i Szwajcarii. W ogólnej liczbie 401 zwierząt, które przekazane zostały za granicę, na Niemcy przypada 300. 248 tych psów trafiło do dwóch współpracujących organizacji niemieckich, w tych przypadkach transportem zajmowała się „Fauna”. 52 zwierzęta zostały odebrane indywidualnie przez adoptujących. Warto podkreślić, że do adopcji zagranicznej trafiają także psy starsze, 8-10-letnie, które nie mają szans na adopcję w Polsce.

[CZYTAJ TAKŻE: Fatalne powietrze w województwie śląskim! Ponad 400 procent normy!]

W toku kontroli ustalono procedurę adopcji psów do Niemiec. Rozpoczyna ją organizacja niemiecka, która przedstawia możliwości adopcji konkretnych zwierząt przez rodziny w tym kraju. Na tej podstawie TOZ „Fauna” sporządza listę, którą zatwierdza niemiecki lekarz weterynarii. Po jej pozytywnej weryfikacji wystawiane są dokumenty identyfikacyjne na potrzeby przemieszczania zwierząt między państwami Unii Europejskiej.

Następnie „Fauna” występuje do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Katowicach z wnioskiem o wystawienie świadectwa zdrowia w ramach systemu kontroli i powiadamiania o przemieszczeniach zwierząt przez terytorium państw członkowskich UE. W kontrolowanych latach każdy transport do niemieckich organizacji był zgłaszany do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, który wydawał zezwolenie na przewóz konkretnych zwierząt, w ściśle określonym terminie do ustalonego miejsca przeznaczenia, pojazdem posiadającym stosowny certyfikat, z udziałem kierowcy posiadającego specjalistyczne przeszkolenie.

Przedstawiciele zarządu TOZ „Fauna” poinformowali, że ze wspomnianymi organizacjami nie były zawierane umowy adopcyjne, zwierzęta były im przekazywane w celu przejęcia opieki nad nimi i przeprowadzenia procedury adopcji. Podkreślili też, że TOZ „Fauna” nie otrzymuje wynagrodzenia za przekazywane zwierzęta. Jedna z niemieckich organizacji przekazuje „Faunie” darowiznę w stałej comiesięcznej kwocie, druga, z którą obecnie rudzkie schronisko już nie współpracuje, przekazywała darowizny rzeczowe w postaci karmy, smyczy, koców itp.

Przypomnijmy, że zarząd TOZ „Fauna” odniósł się do sprawy również w oświadczeniu zamieszczonym na portalu społecznościowym. „Prawdą jest fakt, że część zwierząt trafiających do naszego schroniska znajduje nowe domy poza granicami kraju. Tak dzieje się w większości polskich schronisk. W minionym roku 19 psiaków znalazło nowych właścicieli w Niemczech, za pośrednictwem organizacji, z którą współpracujemy od wielu lat. Współpraca ta pozwala nam mieć pewność gdzie psy trafiają, jak dalej toczą się ich losy, a w razie wystąpienia jakiegokolwiek problemu członkowie niemieckiej organizacji rozwiązują ją na miejscu” – czytamy we wpisie.

W oświadczeniu poinformowano także o rozpoczęciu działań prawnych mających na celu „oficjalne ustalenie autorów zamieszczanych pomówień i oszczerstw, a następnie wyciągnięcie odpowiednich konsekwencji wobec tych osób”.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3