Głośny wybuch w środku miasta, nagłe przerwy w dostawie prądu i interwencja ośmiu zastępów straży pożarnej – co dokładnie wydarzyło się w środowy wieczór na Zawodziu w Katowicach?
W środowy wieczór, 4 czerwca, około godziny 21:35, w rejonie ulicy Marcinkowskiego w Katowicach doszło do głośnego wybuchu, który okazał się następstwem pożaru w stacji transformatorowej. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratownicze – do akcji skierowano osiem zastępów Państwowej Straży Pożarnej.
Po przybyciu na miejsce strażacy szybko zlokalizowali źródło ognia – był to pożar przekładnika transformatora, który udało się skutecznie ugasić przy użyciu gaśnicy proszkowej.
W wyniku awarii w wielu dzielnicach Katowic, takich jak Zawodzie, Bogucice, Józefowiec, Osiedle Witosa, a nawet Piotrowice, odnotowano krótkotrwałe przerwy w dostawie prądu. Mimo że wybuch był silny i dobrze słyszalny w okolicy, nikt nie został poszkodowany, a dzięki automatycznym systemom przełączania zasilania, prąd został szybko przywrócony, nie pozostawiając odbiorców bez energii elektrycznej.
Cała akcja gaśnicza trwała niespełna godzinę.