To nie jest żart. Nawet 3 lata więzienia może dostać osoba, która w przypadku odbycia się wyborów korespondencyjnych na Prezydenta RP, nie zwróci swojej karty do głosowania. Absurdalny zapis znajduje się w ustawie autorstwa PIS, który wczoraj został przyjęty przez Sejm.
Zgodnie z ustawą każdy wyborca ma dostać pocztą kartę do głosowania. Następnie będzie musiał ją wrzucić do specjalnej skrzynki nadawczej. Kartę można oczywiście wrzucić pustą, ale co ważne obowiązkowo trzeba ją zwrócić biorąc tym samym udział w wyborach. Oczywiście oddając pustą kartę oddajemy głos nieważny.
W praktyce oznacza to nic innego jak to, że udział w najbliższych wyborach staje się obowiązkowy dla każdego obywatela posiadającego czynne prawo wyborcze.
To jest niebywała bezczelność władzy wykonawczej - ostrych słowach komentuje całą sytuację adwokat Aleksandra Witeszczak z kancelarii w Bytomiu.
Poprawki, które nic nie zmieniły
W pierwotnej wersji projektu ustawy posłowie PiS zamieścili zapis, że kradzież, ukrywanie lub zniszczenie karty do głosowania w konsekwencji będą skutkowały groźbą trzech lat więzienia. Protesty opozycji spowodowały jednak, że zapis ten został zmieniony. Poprawka do ustawy, która została zaproponowana i finalnie przegłosowana przez Sejm, mówi obecnie iż, trzy lata więzienia grożą tylko za kradzież karty do głosowania albo jej przerobienie.
Problem polega na tym, że nie doprecyzowano w zapisach, czy jako kradzież będzie także traktowane pozostawienie karty w domu i nie wrzucenie jej do skrzynki. Dodatkowo w kolejnym paragrafie możemy przeczytać, że w pozostałych sprawach zastosowanie mają przepisy tradycyjnego kodeksu wyborczego. Ten mówi jasno, że za przetrzymywanie karty do głosowania poza lokalem wyborczym grozi grzywna lub dwa lata więzienia.
To absurd, mówią konstytucjonaliści i lekarze
Zlokalizowanie osoby, która nie zwróciła karty będzie bardzo proste. Wraz z dostarczoną na nasz adres kart do głosowania do koperty trzeba będzie włożyć oświadczenie ze swoim imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL. Jest to konieczne do tego by wyborca potwierdził, że głosował osobiście i w sposób tajny.
To jest głosowanie, które ma w sposób przemyślany, zniweczyć prawo do głosowania - tak o kopertowej formie proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborów mówił w wywiadzie dla RMF FM konstytucjonalista, profesor Ryszard Piotrowski.
- Namawianie do wyborów w tym czasie jest jest skandalem, jest antypolskie. Gdyby listonosze mieli roznosić wyborcze pakiety, powinni być ubrani w takie same stroje ochronne, jakie noszą pracownicy służby zdrowia, opiekujący się chorymi na koronawirusa - mówi w jednym z wywiadów profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu gdzie leczeni są pacjenci z koronawirusem.
Źródło: gazetawroclawska.pl/rmf24.pl/własne