Marszałek Jakub Chełstowski zwołał niespodziewanie posiedzenie zarządu województwa, na którym zdecydowano, że wicemarszałek Dariusz Starzycki nie będzie się już zajmował zdrowiem. Stosunki między zwalczającymi się frakcjami w śląskim PiS są coraz gorsze - czytamy w artykule Gazety Wyborczej. Rzecznik Urzędu Marszałkowskiego zaprzecza informując, że to kolejna próba manipulacji i przykład barku rzetelności dziennikarskiej ze strony autorki tekstu.
Red. Judyta Watoła i Wyborcza.pl Katowice w tekście pt. „Marszałek odebrał zdrowie wicemarszałkowi. Kolejna odsłona wojny domowej w PiS” po raz kolejny przekazują nieprawdziwe informacje. Wnoszę o sprostowanie nieprawdziwych treści. Brak weryfikacji publikowanych treści świadczy o nierzetelności i próbie manipulacji - napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych rzecznik Urzędu Marszałkowskiego, Sławomir Gruszka.
Chodzi o treść artykułu, który ukazał się na łamach dziennika i dotyczy sytuacji związanej z odebranie kompetencji w zakresie służby zdrowia wicemarszałkowi Dariuszowi Starzyckiemu.
Posiedzenie odbyło się w czwartek. Według naszych informacji marszałek je zwołał po tym, jak dowiedział się, że Starzycki ogłosił konkurs na dyrektora Szpitala św. Barbary w Sosnowcu. Po odwołaniu w maju dr Alicji Cegłowskiej pełniącą obowiązki dyrektora jest Ewa Fica. Problem w tym, że to niezgodne z prawem, a przynajmniej z interpretacją przepisów Ustawy o działalności leczniczej, jaką przyjęło Ministerstwo Zdrowia. Według resortu nie przewiduje ona powoływania p.o. dyrektora. Pod jego nieobecność można co najwyżej powierzyć kierowanie szpitalem któremuś z jego pracowników. A Fica w sosnowieckim szpitalu wcześniej nie pracowała - czytamy w artykule Gazety Wyborczej
Drugi wicemarszałek Dariusz Starzycki był wielokrotnie informowany przez marszałka Jakuba Chełstowskiego o konieczności ogłoszenia konkursu na stanowisko Dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 św. Barbary w Sosnowcu. Po wielu ponagleniach 30 czerwca br. Zarząd Województwa podjął uchwałę o powołaniu komisji konkursowej do przeprowadzenia postępowania konkursowego na stanowisko dyrektora WSS nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Kłamstwem jest twierdzenie, że zmiany kompetencyjne w Zarządzie Województwa spowodowane są ogłoszeniem postępowania konkursowego - podkreśla rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.
Wraz z pozbawieniem wicemarszałka Dariusza Starzyckiego kompetencji związanych z nadzorem nad służbą zdrowia w województwie, Jakub Chełstowski, zdymisjonował też Grzegorza Gwoździa, dyrektora departamentu zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim.
Gwóźdź to dobry znajomy Chełstowskiego z Tychów. Jest tam radnym z ramienia PO. Od 2017 r. był zastępcą dyrektorki – wtedy jeszcze – wydziału zdrowia, Barbary Daniel. W styczniu Daniel została zmuszona do odejścia ze stanowiska. Zastąpił ją właśnie Gwóźdź. Jak się okazało, na krótko. Od czwartku Gwóźdź jest znowu tylko zastępcą. Dyrektora departamentu nie ma. Za co ta kara? – Być może Gwóźdź nie dał znać Chełstowskiemu o szykowanym przez Starzyckiego konkursie – pisze Judyta Watoła powołując się na informację od swojego informatora.
Grzegorz Gwóźdź został powołany na dyrektora Departamentu Zdrowia na wniosek drugiego wicemarszałka Dariusza Starzyckiego, który o to osobiście zabiegał. Decyzja o zmianach kompetencji Zarządu Województwa została podjęta kolegialnie, biorąc pod uwagę sprawne i zgodne z prawem funkcjonowanie. Zarząd Województwa stoi na straży przestrzegania przepisów prawa - zapewnia z kolei Sławomir Gruszka.
Autorka tekstu sugeruje, że w śląskim PiS trwa wewnętrzna walka i trwają tarcia. W swoim artykule Watoła przytacza sytuację, w której rzekomo Marszałek Chełstowski musiał się tłumaczyć samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu ze zwolnienia byłej dyrektor sosnowieckiego szpitala. Za taki obrót sprawy miała podobno odpowiadać Poseł Ewa Malik.
15 lipca do marszałka wpłynęła petycja poseł Ewy Malik, z podpisem między innymi drugiego wicemarszałka Dariusza Starzyckiego, o przywrócenie pełnego etatu Alicji Cegłowskiej, byłej dyrektor WSS nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Była dyrektor została odwołana ze stanowiska, gdyż stwierdzono liczne nieprawidłowości m.in. w zakresie przetargów na obsługę prawną. Nadzór nad szpitalami pełnił wówczas drugi wicemarszałek Dariusz Starzycki. Przedmiotowa petycja i podpis pod nią drugiego wicemarszałka Dariusza Starzyckiego to w ocenie Zarządu Województwa próba wymuszenia na Marszałku i Zarządzie decyzji korzystnej dla osoby, która wykazała się brakiem nadzoru na powierzoną jednostką m.in. w zakresie zamówień publicznych - czytamy w oświadczeniu Gruszki.
Na dzisiaj sytuacja wygląda tak, że Zarząd Województwa odebrał kompetencje nadzoru na ochroną zdrowia Dariuszowi Starzyckiemu i kompetencje te zostały przekazane Izabeli Domogale.
W poniedziałek wieczorem regionalna GW zrelacjonowała wyjaśnienia rzecznika. Uściśliła też, że posłanka Malik w petycji domagała się przywrócenia pełnego etatu Cegłowskiej w szpitalu (jako ordynator interny miała ona pełny etat; gdy została dyrektorem, pół etatu otrzymała jako ordynator i pół jako dyrektor). „Brak zgody na przywrócenie całego etatu Cegłowskiej jest w szpitalu odbierane jako zemsta na Malik” – skomentowała Wyborcza.
W wyborach samorządowych 2018 r. PiS uzyskało w 45-osobowym Sejmiku Woj. Śląskiego 22 mandaty. Koalicja Obywatelska zdobyła 20 mandatów, SLD wprowadziło 2 radnych, a PSL – 1. Większość PiS w sejmiku zapewniła decyzja wybranego z listy KO radnego Wojciecha Kałuży, który przed pierwszą sesją sejmiku zawarł z tą partią porozumienie i został pierwszym wicemarszałkiem regionu.
W podziale kompetencji zarządu woj. śląskiego z listopada 2018 r. w zakresie wicemarszałka Dariusza Starzyckiego – poza wydziałem zdrowia i polityki społecznej – znalazły się wydziały: geodezji, kartografii i gospodarki nieruchomościami, a także biuro ds. planowania przestrzennego.
Źródło: wyborcz.katowice.pl/własne/PAP