W kopalni Knurów-Szczygłowice doszło do silnego wstrząsu, w wyniku którego jeden z górników został uwięziony pod ziemią. Trwa intensywna akcja ratunkowa, a ratownicy walczą z uszkodzonym lutniociągiem, by dotrzeć do poszkodowanego.
W kopalni Knurów-Szczygłowice, będącej częścią Jastrzębskiej Spółki Węglowej, doszło do wstrząsu górotworu. W poniedziałek, 11 sierpnia, o godzinie 21:26, podczas drążenia przodka 32a na głębokości 850 metrów znajdowało się dziewięciu górników. Ośmiu pracowników wycofało się o własnych siłach, z jednym z górników nie ma kontaktu.
Błyskawicznie rozpoczęto akcję ratowniczą. W wyniku wstrząsu uszkodzony został lutniociąg – kluczowy element wentylacji, którego udrożnienie jest niezbędne, by ratownicy mogli bezpiecznie dotrzeć do poszkodowanego. Obecnie w akcji uczestniczy siedem zastępów ratowniczych, intensywnie pracujących nad przywróceniem drożności lutniociągu.
Kopalnia Knurów-Szczygłowice, powstała w 2010 roku w wyniku połączenia zakładów Knurów i Szczygłowice, jest jednym z kluczowych ośrodków wydobywczych w regionie.