Zwłoki dziewczynki znaleziono na początku maja w pobliżu wsi Grabiec koło Szczekocin. Przechodzień dostrzegł ciało przy brzegu rzeki Krztyni.
Zarzut zabójstwa przedstawiła prokuratura 17-letniej matce, która po urodzeniu dziecka wrzuciła je do rzeki niedaleko Szczekocin. Nastolatka przyznała się do winy i została aresztowana.
- Podejrzanej przedstawiono zarzut zbrodni zabójstwa z art. 148 par. 1 Kodeksu karnego. Przesłuchana w charakterze podejrzanej Dorota D. przyznała się do popełnienia tego czynu, aczkolwiek z uwagi na podanie przez nią szeregu okoliczności nie chciałbym wnikać w szczegóły; wymagają one jeszcze wyjaśnień - powiedział prokurator rejonowy w Myszkowie Dariusz Bereza.
Zwłoki dziewczynki znaleziono na początku maja w pobliżu wsi Grabiec koło Szczekocin. Przechodzień dostrzegł ciało przy brzegu płynącej wzdłuż drogi krajowej nr 78 rzeki Krztyni. Matkę dziecka odnaleziono po kilku dniach - po tym, jak zgłosiła się po pomoc medyczną. Przeprowadzone później badania DNA potwierdziły, że to ona jest matką odnalezionego dziecka. Wiadomo też, że ojcem jest jej chłopak.
Decyzja o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące zapadła przed Sądem Rejonowym w Myszkowie. Śledztwo było początkowo prowadzone pod kątem art. 149 Kodeksu karnego, czyli zabicia dziecka w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, za co może grozić od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Po analizie materiału dowodowego prokuratura uznała, że to było zabójstwo opisane w art. 148.
Nie wiadomo jeszcze czy dziecko zostało wrzucone do rzeki żywe. Prokuratura czeka jeszcze na opinię biegłych.(PAP)