To zaskakujący zwrot akcji, w spawie zwolnienia dyrektor Teatru Rozrywki Aleksandry Gajewskiej. Wojewoda sprawdzi, czy decyzja marszałka Jakuba Chełstowskiego była zgodna z prawem. Służby prawne wkrótce zajmą się tym, o czym mówi sama zainteresowana.
Czy wszelkie procedury zostały wyczerpane? Wkrótce się przekonamy, czy powołana na swoje stanowisko dyrektor rzeczywiście mogła być, ot tak odwołana z pełnionej funkcji przez marszałka.