To była nasza, śląsko-zagłębiowsko-częstochowska "nocna zmiana". Chociaż wszystko zaczęło się kilka miesięcy wcześniej. Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę w województwie śląskim. Symbolem tego jest Wojciech Kałuża, który złożył rezygnację. Jakub Chełstowski, jego radni, Tak! Dla Polski i Koalicja Obywatelska świętują.
WIDEO: NOCNA ZMIANA W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM:
Od wielu miesięcy krążyły plotki o tym, że marszałek województwa śląskiego nie dogaduje się z członkami swojego zarządu. Różni informatorzy wskazywali przede wszystkim na wicemarszałka Wojciecha Kałużę i członka zarządu Izabelę Domogałę. To z nimi miało być nie po drodze Jakubowi Chełstowskiemu.
Ponadto sam Chełstowski, chociaż zawsze wychwalał Prawo i Sprawiedliwość i dziękował premierowi Morawieckiemu, to jego decyzje i opinie często różniły się od głównej myśli partyjnej. Tutaj istotnym faktem jest to, że przecież Jakub Chełstowski nie był wieloletnim członkiem partii, a nawet za czasów zasiadania w Radzie Miejskiej w Tychach był przeciwko PiS-owi.
Idzie nowe?
Marszałek śląski zawsze podkreślał, że województwo rozwijało się i będzie się rozwijać dzięki różnym funduszom europejskim. Kiedy PiS z Warszawy atakował Unię Europejską, to Chełstowski wychwalał ją z całego serca. Wielokrotnie podkreślał, że ma dobre relacje z Komisją Europejską, co "przyczyniło się do rekordowych środków dla województwa śląskiego".
W tak zwanym „międzyczasie” media informowały często o różnych problemach w szpitalach i placówkach medycznych, które nadzoruje Urząd Marszałkowski. W zarządzie medycyną zajmowała się Domogała. Ostatnie tygodnie to też afera związana z Funduszem Górnośląskim i śledztwem CBA. To zaś był temat Wojciecha Kałuży.
Być może problemy w śląskich szpitalach oraz depczące po piętach CBA zmusiły Jakuba Chełstowskiego do podjęcia ostatecznej decyzji. Pomogło też zapewne spadające poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, czyli możliwa porażka w nadchodzących wyborach parlamentarnych i samorządowych. Nie wolno zapomnieć też o wewnętrznych tarciach w PiS-ie. Chełstowski został mianowany na „szefa” katowickich struktur, chociaż według różnych źródeł, zależało mu na Tychach.
Najświeższą plotka brzmiała: Chełstowski chce się dogadać z szeroko pojętą opozycją. Coraz częściej pojawiał się m.in. w Sosnowcu. Nie brakowało go też w rodzinnych Tychach. Nagle spotkał się jako gość specjalny z uczniami sosnowieckiego liceum. To wszystko pozwoliło naprawdę wierzyć w to, że coś jest na rzeczy.
Aż w końcu w ubiegłym tygodniu sejmikowa opozycja złożyła wniosek o odwołanie przewodniczącego Jana Kawuloka. Zarzucali mu łamanie regulaminu oraz utratę autorytetu przez Sejmik Śląski.
I dzieje się...
W ubiegłym tygodniu Chełstowski milczy. Jest wtedy na COP27… jako wysłannik Europejskiego Komitetu Regionu, czyli organu europejskiego. To czas, kiedy weekend po weekendzie w województwie śląskim przebywa Jarosław Kaczyński. Ponoć była to ostatnia próba utrzymania jedności w regionie.
W poniedziałek, 21 listopada 2022 roku to 50 Sesja Sejmiku Śląskiego szóstej kadencji. Czwarta rocznica „zdrady Wojciecha Kałuży”. Rano śląska Platforma Obywatelska publikuje zdjęcia, na którym widzimy najważniejszych członków partii i Koalicji Obywatelskiej w województwie, na czele z posłami Borysem Budką i Wojciechem Saługą. Opozycja jest pewna sukcesu, czyli odwołania Kawuloka jako symbolu przejęcia władzy w regionie.
Sesja rusza z opóźnieniem. Punkt dot. odwołania Kawuloka jest na samym końcu. Opozycja chce to zmienić, ale wcześniej planuje wybrać swojego wiceprzewodniczącego. Klub PiS-u i sam Kawulok już to wiedzą: Chełstowski i radni Nowak, Materla oraz Kandziora odeszli. Będą głosować razem z KO. Przy 44 radnych robi się wynik 25 do 19 dla „nowej władzy”. Kawulok chwilę po rozpoczęciu obrad ogłasza pierwszą przerwę.
Po wznowieniu obrad opozycja wraz z Chełstowskim żądają przegłosowania zmian w porządku. Dochodzi do nieporozumienia dotyczącego wprowadzenia do porządku głosować najpierw na nowego wiceprzewodniczącego sejmiku, a następnie za odwołaniem Kawuloka. Przewodniczący z PiS-u robi co może, żeby wszystko opóźnić. Ogłasza kolejną przerwę, tym razem dwugodzinną.
Po godzinie 14:00 radni wracają. Znów trwa ożywiona dyskusja. Kawulok nie chce głosować nad zmianą porządku obrad i próbuje przejść do kolejnych punktów. Opozycja i marszałek Chełstowski nie zgadzają się na to. Dochodzi do długiej wymiany zdań na mównicy, jak i poza nią. Opozycja i Chełstowski wielokrotnie powtarzają, że to radni ustalają porządek obrad i mogą go zmienić większością głosów. Kawuloka bronią radni PiS. W końcu sejmikowy prawnik przyznaję rację „nowej władzy”. Kawulok ogłasza przerwę do godziny 18:00. Poseł Wojciech Król z PO wkracza na mównicę i zapowiada doniesienie do prokuratury. Chełstowski wstaje i podchodzi do Kawuloka. Próbuje przekonać swojego dawnego kolegę do zmiany decyzji. Wcześniej marszałek krzyczał: Janek! Łamiesz prawo!
Ostatecznie przy niezadowoleniu radnych KO Kawulok wychodzi z Sali plenarnej, a za nim radni PiS. Trzygodzinna przerwa stała się faktem. Kawulok mówi mediom, że chce otrzymać opinię innego prawnika. Prawda jest całkowicie inna. Śląski PiS nie wie co ma robić. Potrzebuje pomocy centrali. Pojawia się informacja o tym, że do Katowic zmierza premier Mateusz Morawiecki, czyli opiekun województwa śląskiego w partii. Ostatecznie nie przyjeżdża. Ogranicza się do telefonów. Centrala próbuje dodzwonić się do „zbuntowanych”. Nieskutecznie.
W tym samym czasie do Sejmiku Śląskiego przyjeżdżają kolejni parlamentarzyści opozycji oraz samorządowcy związani z ruchem Tak! Dla Polski. Czemu? Ponieważ marszałek Chełstowski oficjalnie potwierdził, że wraz z radnymi Nowak, Materla i Kandziora dołączył do tego ruchu. W Katowicach pojawiają się Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca oraz Andrzej Dziuba, prezydent Tychów. Najprawdopodobniej jedni z architektów tego „sukcesu” opozycji.
Po 18:00 Kawulok wraca. Zgadza się z opozycją i dopuszcza do głosowania nad zmianą porządku obrad. Radni KO wraz z grupą Chełstowskiego wygrywają 25 do 19. I tak już zostanie.
Stanisław Gmitruk z PSL zostaje wybrany na wiceprzewodniczącego. Następnie radni odwołują Kawuloka, który od swoich otrzymuje kwiaty i oklaski. Sejmik Śląski wybiera potem nowego przewodniczącego – zostaje nim Marek Gzik z Platformy Obywatelskiej. Cały czas 25 głosów za. Wojciech Kałuża składa na ręce marszałka Chełstowskiego rezygnację. To ostateczny symbol: Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie traci władzę w województwie śląskim. Do godziny 23:00 z zarządem żegnają się również Dariusz Starzycki, Beata Białowąs i Izabela Domogała. Marszałek Chełstowski proponuje do zarządu Annę Jedynak, Łukasza Czopika oraz Krzysztofa Klimosza. Cała trójka została wybrana. Nie widział już tego m.in. Kałuża, który po złożeniu rezygnacji opuścił obrady Sejmiku Śląskiego.
Po 13-godzinnych obradach, w czwartą rocznicę przejęcia przez PiS władzy w województwie śląskim, doszło do całkowitej rewolucji. Marszałek Jakub Chełstowski zmienił stronę gry i utrzymał się przy stanowisku. I chociaż przez cztery lata był wrogiem opozycji, to 21 listopada 2022 roku cała Koalicja Obywatelska świętowała swój sukces.