Dwóch panów postanowiło zagrać w tenisa , a trzeciego postawili na tzw. "czatach". Interweniujący policjanci pouczyli nieodpowiedzialnych mężczyzn oraz doprowadzili do zamknięcia obiektu.
W niedzielę po południu mundurowi zostali wezwani na ulicę Bogumińską, gdzie na obiekcie sportowym otworzone zostały korty tenisowe i gdzie gromadzą się ludzie. Po podjęciu interwencji policjanci zauważyli wbiegającego na korty mężczyznę, który krzyczał do pozostałych osób, aby siadali, bo przyjechała Policja. Po wejściu do środka obiektu,mundurowi zauważyli dwóch mężczyzn ubranych w stroje sportowe, przy których leżały rakiety tenisowe. 31-latek, który ostrzegł kolegów, oświadczył, że jest pracownikiem kortów tenisowych i nie widzi nic złego w uprawianiu sportu. Przekazał także, że jego koledzy przyszli posprzątać obiekt. Mundurowi doskonale wiedzieli, że to nie jest prawdą. Wszystkim mężczyznom przypomniano o zakazie gromadzenia się i stosowaniu się do obowiązujących przepisów. W obecności mundurowych zamknięto obiekt.