Likwidowana kopalnia Boże Dary może się stać sporym zasobem wody pitnej dla Katowic. Spółka Restrukturyzacji Kopalń oraz Katowickie Wodociągi sprawdzają, czy kopalniana woda będzie mogła w przyszłości zasilić krany katowiczan - informuje portal nettg.pl
Pilotażowy projekt ma zostać zrealizowany w Czeladzi, gdzie działa pompownia głębinowa Saturn. W pierwszej kolejności chodziłoby o 1,5 mln metrów sześciennych wody, która trafiałaby do wodociągów nie tylko w Czeladzi, ale również w sąsiednich Katowicach i Siemianowicach Śląskich. Spółka prowadzi już na ten temat rozmowy z samorządami. Co ważne, kopalniana woda, według wstępnych szacunków, ma być tańsza niż woda dostarczana przez firmy wodociągowe.
Jak się okazuje, nie tylko woda pompowni Saturn mogłaby zasilić krany mieszkańców Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Rezerwuarem wody pitnej mogłaby się również stać zamknięta w 2015 r. kopalnia Boże Dary w Katowicach. W tym samym roku zakład został przekazany do SRK i rozpoczęła się jego likwidacja.
W pierwszej połowie tego roku podpisaliśmy list intencyjny z Katowickimi Wodociągami, dotyczący zagospodarowania wody z Bożych Darów. Obecnie wspólnie pracujemy nad przygotowaniem studium projektowo-badawczego pozyskania i sprzedaży części wody dołowej dla miasta Katowice. To da nam ostateczną odpowiedź, czy takie rozwiązanie będzie możliwe, opłacalne i perspektywiczne”
Marian Bajorowicz, dyrektor kopalni Boże Dary dla NETTG.pl
Zgodnie z przyjętym wcześniej programem likwidacja kopalni Boże Dary ma się zakończyć do końca przyszłego roku. Do tej pory, w ramach likwidacji kopalni, wyburzono już łącznie 88 obiektów, w tym 14 obiektów wielkogabarytowych - budynki, ale również m.in. osadniki, rampy kolejowe czy rurociągi (największym ze zlikwidowanych budynków był zakład przeróbki węgla, który został wyburzony w minionym roku). Do wyburzenia pozostało jeszcze 16 obiektów, jednak Boże Dary nie znikną całkowicie. Część zabudowań uda się ocalić, w tym prawdopodobnie przynajmniej jedną ze stalowych wież, a w dawnej kopalni będą działały podziemne pompownie stacjonarne na poziomie 416 m i 600 m, które mają chronić przed zalaniem sąsiednie kopalnie: Murcki-Staszic, a także Mysłowice-Wesoła, należące obecnie do Polskiej Grupy Górniczej - czytamy na portalu nettg.pl
Czytaj także: Kopalnia Janina uruchomi pierwszą ścianę na nowym poziomie