W nocy z poniedziałku na wtorek w centrum Siemianowic Śląskich ktoś włamał się do budynku jednej z firm i ukradł elektronarzędzia. Włamywacz nie był jednak ostrożny.
Zauważył go jeden z pracowników ochrony. Zaczął uciekać i zranił się. Musiał też porzucić swój łup. Stracił również swój telefon komórkowy, który odnalazła później policja.
Telefon doprowadził funkcjonariuszy do 22-latka z kryminalną przeszłością - Okazało się, że włamał się on również do plebanii oraz piekarni. Zatrzymany siemianowiczanin usłyszał zarzuty za popełnione włamania. Grozi mu za nie nawet 10 lat więzienia - informuje KMP w Siemianowicach Śląskich.