Osoby poszkodowane w sobotnim zderzeniu busa i autokaru na drodze krajowej nr 88 w Gliwicach są w stabilnym stanie, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – przekazali w niedzielę przedstawiciele policji i wojewody śląskiego.
W wyniku tragicznego wypadku na miejscu zginęło dziewięć osób jadących busem, siedem osób trafiło do kilku śląskich szpitali.
Do jednego najtragiczniejszych wypadków drogowych ostatnich lat doszło w sobotę późnym wieczorem na dk 88, w pobliżu węzła Kleszczów, niedaleko zjazdu na autostradę A4. Bus jadący od Gliwic w stronę Wrocławia, przewrócił się na jezdnię i sunąc po niej znalazł się na przeciwległym pasie ruchu. Wtedy w dach renault traffic wjechał autokar.
Według wstępnych informacji, kierowca busa wcześniej próbował uniknąć zderzenia z innym autem i wykonał manewr, w wyniku którego stracił panowanie nad pojazdem.
Jak opisywali policjanci, siła uderzenia była tak duża, że renault został całkowicie zmiażdżony. Zginęły wszystkie jadące nim osoby. Rannych zostało również sześciu pasażerów autokaru i kierowca, który został przetransportowany do szpitala śmigłowcem.
Według naszej wiedzy, życiu tych ludzi nie zagraża niebezpieczeństwo
powiedział w niedzielę rano PAP rzecznik gliwickiej policji podinsp. Marek Słomski.
Rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska powiedziała PAP, że dwie spośród rannych osób są w szpitalu w Bytomiu, cztery w Zabrzu-Biskupicach, a najciężej ranny kierowca – w Katowicach-Ochojcu.
Autokarem jechało, razem z kierowcą, 49 osób. Podróżowali nim do Rudy Śląskiej pracownicy firmy ochroniarskiej, którzy wracali z Wrocławia, gdzie zabezpieczali mecz. Po wypadku zostali zabrani do domu przez podstawiony autobus. Jeśli uczestnicy wypadku będą potrzebowali pomocy psychologicznej, mogą kontaktować się z rudzkim Centrum Interwencji Kryzysowej. Jak powiedziała Kucharzewska, służby wojewody już nocą kontaktowały się z Centrum.
Policja na razie nie ujawnia skąd pochodziły ofiary wypadku, jadące busem. Minionej nocy trwała ich identyfikacja. Wszystkie ofiary to osoby dorosłe. Przez całą noc w miejscu wypadku pracowali policjanci i prokuratorzy, droga była nieprzejezdna. Prowadzone były oględziny oraz zabezpieczano ślady.
Trwają przesłuchania, m.in. kierowcy, który był w pobliżu miejsca wypadku. Wyjaśniamy dokładnie, dlaczego renault traffic się przewrócił
powiedział podinsp. Słomski.
Źródło: PAP
Foto: Policja Śląska