W poniedziałek późnym wieczorem na stronie Uniwersytetu Śląskiego pojawił się komunikat, który informuje mieszańców akademików o częściowym wykwaterowaniu. Związane jest to z rozporządzeniem wojewody śląskiego, który chce uczynić z niektórych domów studenckich obiekty na kwarantannę.
W związku z sytuacją nadzwyczajną spowodowaną rozprzestrzenianiem się koronowirusa SARS-CoV-2, działania władz województwa nieuchronnie zmierzają do zagospodarowania domów studenckich, którymi dysponują śląskie Uczelnie i przeznaczenia tych obiektów dla osób podlegających kwarantannie.
Zwracam się do tych z Państwa, którzy mogą udać się do własnych domów, by uczynili to najszybciej jak to będzie możliwe, najlepiej rozpocząć już od jutra rana (wtorek, 17 marca 2020). W przypadku studentów, którzy nie mogą znaleźć schronienia we własnych domach, gwarantujemy im zakwaterowanie, aczkolwiek należy liczyć się z czasowym przeniesieniem do innego pokoju, a nawet do innej lokalizacji.
Rzeczy osobiste, które pozostaną na miejscu zostaną komisyjnie zabezpieczone i przekazane do depozytu. W miarę możliwości, prosimy o zabezpieczenie mienia, używając kartonów oraz worków, które będą zainteresowanym dostarczane na bieżąco.
Bardzo prosimy o pilny kontakt z administracją DS w celu ustalenia i zaplanowania wszystkich szczegółów.
Studenci, którzy opuścili pokój akademicki w związku z zawieszeniem zajęć dydaktycznych, zostawiając w nim swoje rzeczy osobiste, od jutra (17 marca 2020) nie będą ponosić dalszych opłat, podobnie jak studenci, którzy dokonali wykwaterowania ze względu na nakaz wykwaterowania. Rzeczy studentów zostaną komisyjnie zabezpieczone i przekazane do depozytu.
- oświadczenie UŚ
W praktyce oznacza to tyle, że z Uniwersytet Śląski zmuszony jest przeznaczyć po jednym akademiku z Sosnowca, Katowice (DS2) oraz Cieszyna (DS UŚka) na obiekty przygotowane dla osób skierowanych na kwarantannę. Mieszkańcy wyznaczonych domów studenckich zostali poinformowani jeszcze tego samego dnia o tym, że najlepiej jeszcze dzisiaj (tj. 17 marca) powinni wyjechać do domów.
Jednak otrzymujemy sygnały o problemach niektórych z nich. Także na różnych grupach facebookowych możemy doczytać, że niektórzy muszą wracać do domów nawet kilkaset kilometrów. Zaś ci, którzy wyjechali wcześniej, chcą wrócić i zabrać resztę swoich rzeczy - chociaż uczelnia zapewnia spakowanie wszystkiego z pokojów i przechowanie w depozycie.
CZYTAJ TAKŻE 4 śmiertelna ofiara koronawirusa w Polsce
Mieszkańcy obawiają się też o swoje bezpieczeństwo - Ktoś wziął może pod uwagę wielkie skupisko osób w jednym miejscu? Bo wydaje mi się że w sytuacji jaka teraz występuje jest to powiedzmy "trochę" niebezpieczne - czytamy w jednym z komentarzy na FB. Dotyczy to zakazu zgromadzeń powyżej 50 osób, który w ten sposób może zostać złamany.
Otrzymaliśmy też informacje od mieszkańców DS7, którzy również muszą się "ewakuować", aby zrobić miejsce dla cudzoziemców z DS2, którzy nie mają jak wrócić do domu - Taki chu..., że się dam wykwaterować z DS7, na rzecz erazmusów z DS2, mając 240 km do domu... chyba ich poje. - komentuje sytuację jeden z studentów w social mediach. Natomiast jeżeli chodzi o Sosnowiec otrzymaliśmy informację od jednego z mieszkańca tamtejszych domów studenckich, że wykwaterowanie dotyczy wszystkich Polaków z wszystkich akademików w tym mieście.