Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
24 °C
AAA

MZ: średnio 6,5 tys. dla lekarza i 3 tys. dla pielęgniarki dodatku za opiekę nad pacjentami z COVID-19

Ok. 10-20 tys. pracowników medycznych zaangażowanych w walkę z COVID-19 może dostać dodatek rekompensujący im pracę w jednym miejscu; z pierwszych danych wynika, że dodatek dla lekarza wynosi średnio ok. 6,5 tys. zł, a dla pielęgniarki ok. 3 tys. zł – poinformował wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Jak informuje ministerstwo dodatek nie przekroczy kwoty 10 tys. zł.

Cieszyński odpowiadał w Sejmie na pytania posłów. Urszula Rusecka (PiS) dociekała, czy będą dodatkowe środki finansowe dla personelu medycznego walczącego z epidemią, a Bożena Borys-Szopa (PiS) pytała, ilu pracowników będzie mogło skorzystać z dodatkowego wynagrodzenia. Wiceminister przypomniał, że aby zmniejszyć ryzyko szerzenia się epidemii koronawirusa, jego resort ograniczył pracę personelu medycznego opiekującego się pacjentami z COVID-19 do jednej placówki medycznej. W zamian ci pracownicy mają otrzymywać dodatkowe wynagrodzenie w wysokości co najmniej 50 proc. miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim miesiącu, ale nie więcej niż 10 tys. zł.

Wiceszef MZ poinformował, że pierwsze wnioski o dodatki do wynagrodzeń, w większości z mniejszych podmiotów, już zostały rozpatrzone, a dokładne dane w podziale na województwa będą podane na początku czerwca. „Jeśli chodzi o skalę, wydaje się, że w całym kraju to będzie 10-20 tys. pracowników medycznych (którzy otrzymają dodatki - PAP). Na podstawie szczątkowych danych, które mamy na razie, wiemy, że wysokość dodatków kształtowała się na poziomie ok. 6,5 tys. zł w przypadku lekarzy i ok. 3 tys. zł w przypadku pielęgniarek. Dokładne wartości będą znane, kiedy będziemy mieli komplet danych” – przekazał.

Posłowie PSL-Kukiz15 Jarosław Rzepa i Jan Łopata pytali o rozliczanie ryczałtu za wykonanie świadczeń w szpitalach w sytuacji, gdy w czasie epidemii znacząco spadła liczba zabiegów i porad. Cieszyński odpowiedział, że resort przewiduje wydłużenie okresu rozliczeniowego co najmniej o pół roku, aby ryczałt rozłożyć na większą liczbę miesięcy, co pozwoli szpitalom wykonać ryczałt. Dodał, że odpowiednie rozwiązanie legislacyjne powinno zostać przyjęte w najbliższym czasie.

Czytaj także: "Dziennik Gazeta Prawna": Jak apteki grały pandemią

Wskazał też, w związku z mniejszą liczbą zabiegów i operacji w niektórych szpitalach spadły koszty funkcjonowania. „Często kontrakty są uzależnione od liczby wykonanych zabiegów. Przeprowadziliśmy badanie w szpitalach jednoimiennych. Pomimo faktu, że skala działalności standardowej została tam ograniczona, koszty istotnie nie wzrosły, wzrosły natomiast przychody, co sprawiło, że paradoksalnie te dwa miesiące były bardzo korzystne z punktu widzenia finansów tych szpitali” – zauważył.

Podał też, że za marzec i kwiecień szpitale jednoimienne dostały nawet kilkadziesiąt proc. więcej pieniędzy niż wcześniej, bo oprócz ryczałtu otrzymały środki na COVID-19. Przypomniał też, że środki na walkę z epidemią pochodzą z budżetu państwa.(PAP)


Komentarze