Od piątku do niedzieli śląska straż graniczna pracująca na lotnisku w Pyrzowicach miała ręce pełne roboty. W skrócie? Żartowniś, poszukiwani, pałka teleskopowa i nałogowy palacz w WC.
W piątek do odprawy biletowo-bagażowej na lot do Izmiru w Turcji zgłosił się 28-letni Polak. Zażartował sobie, że w bagażu rejestrowanym ma materiały wybuchowe. Oczywiście tym samym uruchomił wszystkie procedury bezpieczeństwa. Na szczęście niczego groźnego nie znaleziono. Zamieszanie nie doprowadziło do opóźnień operacji lotniczych oraz utrudnień w odprawie granicznej. Podróżny został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł, a kapitan statku powietrznego odmówił wpuszczenia go na pokład samolotu.
W sobotę w bagażu Ukraińca podróżującego do Czarnogóry znaleziono pałkę teleskopową. Przyznał się do niej i dodał, że nie wiedział, iż nie można zabierać ze sobą takich rzeczy. 19-latek oddał pałkę, dostał 100 zł mandatu i mógł kontynuować podróż.
Również sobotę funkcjonariusze straży granicznej zatrzymali Polaka, który był poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Starachowicach. Zatrzymany został osadzony w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w Bytomiu.
W niedzielę do Turcji nie poleciało dwóch Polaków. System poinformował funkcjonariuszy straży granicznej o tym, że mają zakaz opuszczania kraju. Ponadto jednemu z nich zatrzymali paszport. Weekend na lotnisku w Pyrzowicach zakończył się nałogowym palaczem z Gruzji, który dwukrotnie zapalił papierosa w łazience i dwukrotnie uruchomił czujkę dymu. W sumie dostał 900 zł mandatu.
fot. straż graniczna