Walka o targowisko w Katowicach z podtekstem religijnym [ZDJĘCIA]

IMG 20190914 211702
Kastelik

Szymon Kastelik

20 września 2019

Tydzień temu na terenie Placu Synagogi pojawiły się billboardy, przygotowane przez handlarzy z tamtejszego targowiska. Obawiają się oni, że miast będzie chciało zlikwidować ich miejsca pracy. Według wiceprezydenta Bojaruna handlarze przedstawiają nieprawdziwe informacje.

Przed drugą wojną światową pomiędzy dzisiejszymi ulicami Mickiewicza i Piotra Skargi stała synagoga. Została zniszczona przez niemieckie wojska po zajęciu Katowic. Współcześnie na tym terenie działa małe targowisko. Od dłuższego czasu miejscowi handlarze boją się o swoją przyszłość. Uważają, że władze miasta chcą zlikwidować ich targ w celach inwestycyjnych. 

Z tego powodu wokół targowiska pojawiły się billboardy. Według zaniepokojonych handlarzy prezydent Marcin Krupa we współpracy z przedsiębiorcami, którzy mieli pomagać mu podczas wyborów, chce oddać Plac Synagogi pod ich własny użytek. Ponadto zaznaczyli, że urzędnicy są nastawieni antysemicko wobec właściciela terenu, który chciałby odbudować żydowską świątynię. 

Przedstawiamy poniżej odpowiedź wiceprezydenta Waldemara Bojaruna. W liście do naszej redakcji poinformował, że treść na billboardach jest nieprawdziwa. Według niego Miasto chciało współpracować z handlarzami. Również Urząd jest w dobrych relacjach z miejscową gminą żydowską. 

Obszar placu Synagogi znajduje się obecnie w prywatnych rękach. Oznacza to, że prywatny właściciel tego terenu podejmuje decyzje, co do jego wykorzystania. Warto przypomnieć, że targowisko w tym miejscu pojawiło się wtedy, gdy zostały zlikwidowane nielegalne stanowiska handlowe na nieistniejącej już dziś estakadzie prowadzącej do dworca PKP. Kupcom Miasto zaproponowało wtedy miejsca na targowiskach miejskich. Kupcy odrzucili tę propozycję i przenieśli się na zielony skwer w rejonie pl. Synagogi. Tego typu targowisko funkcjonujące w ścisłym centrum miasta zdecydowanie nie jest dobrym rozwiązaniem dla tego miejsca. Potwierdzają to zresztą liczne głosy mieszkańców, którzy skarżą się, że teren, który powinien być wizytówką miasta - wygląda jak tani bazar obwieszony bielizną. Trudno się z takimi opiniami nie zgodzić.
 
Choć możliwości działania Miasta w odniesieniu do gruntów prywatnych są bardzo ograniczone – to postanowiliśmy skorzystać z możliwości, jakie dają miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Plac Synagogi objęty jest obecnie granicami uchwały Rady Miasta Katowice w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego fragmentu Śródmieścia Katowic. Prace nad projektem tego planu rozpoczęły się w roku 2013 i aktualnie projekt znajduje się na etapie opiniowania i uzgadniania z organami i instytucjami wskazanymi w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zadaniem sporządzanego projektu planu jest doprecyzowanie ustaleń wynikających z obowiązujących kierunków polityki przestrzennej, uchwalonych w „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Katowice” – II edycja (uchwała Rady Miasta Katowice z dnia 25 kwietnia 2012 r.). W odniesieniu do ścisłego centrum Miasta „Studium…” zakłada jego transformację związaną m.in. z sukcesywną rehabilitacją i integracją przestrzeni publicznych oraz kształtowaniem nowych placów, w tym ukształtowanie Placu Synagogi. W zamierzeniach planistycznych kierujemy się chęcią powiększenia przestrzeni publicznej w tym miejscu, tak by wprowadzić m.in. komfortowe przejście pieszych od przystanków wzdłuż ul. Mickiewicza do ul. P. Skargi. Projekt planu zostanie wyłożony do publicznego wglądu i wówczas każdy będzie mógł wnieść uwagi do tego dokumentu. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ustali zasady zagospodarowania i przeznaczenie terenów pl. Synagogi. Dokument ten, po jego uchwaleniu, może stanowić podstawę ewentualnych przekształceń własnościowych – czyli np. zamiany lub wykupu nieruchomości.
  
Mieszkańcy poinformowali nas, że na straganach pl. Synagogi pojawiły się wielkoformatowe plakaty pod którymi podpisał się „właściciel terenu” – bez podawania imienia i nazwiska. Plakaty zawierają nieprawdziwe informacje i są wyrazem chęci działania właściciela terenu wbrew opinii mieszkańców Katowic. Ponadto „właściciel terenu” mówi o chęci budowy synagogi i jednoczesnym dalszym funkcjonowaniu targowiska. Oznacza to, że w razie ewentualnego powstania synagogi - jej znaczną część zajmowałaby przestrzeń targowa, co zresztą sygnalizował w korespondencji właściciel terenu.

Treści zawarte w plakatach traktujemy tym samym jako nieuczciwą i manipulacyjną próbę wciągnięcia w temat mniejszości religijnej. Relacje Miasta Katowice z Gminą Żydowską układają się dobrze. Na początku 2018 roku wysłaliśmy do Przewodniczącego Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach pismo, w którym miasto Katowice zadeklarowało wsparcie i przedstawiło możliwości ubiegania się o dotację zarówno z budżetu miasta, jak również innych źródeł. Ponadto, w porozumieniu z Gminą Żydowską podjęliśmy działania zmierzające do przejęcia przez Miasto Katowice kompleksu budynków zlokalizowanych na terenie cmentarza żydowskiego przy ul. Kozielskiej. Uzyskaliśmy akceptację takich działań ze strony Gminy Żydowskiej, co pokazuje naszą dobrą współpracę.

Waldemar Bojarun, wiceprezydent Miasta Katowice

IMG 20190914 211535

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3