Jak potwierdził w rozmowie z S24 prezes Miejskiego Klubu Sportowego Iskra Pszczyna, Andrzej Puchała, w tragicznym wypadku, do którego doszło nad ranem w Mikołowie, zginął piłkarz tej drużyny Mateusz Witek. "To dla nas wstrząs" - podkreślił.
Mateusz większość swojej piłkarskiej przygody spędził w młodzieżowych drużynach Górnika Zabrze. W barwach pszczyńskiej Iskry zadebiutował przed rokiem. Występując na co dzień na pozycji bocznego pomocnika od razu zaskarbił sobie serca kibiców i całego otoczenia klubu zarażając wszystkich swoim niezwykłym optymizmem - podano na stronie internetowej klubu.
Chłopcy grają z czarnymi opaskami, była minuta ciszy. Wszyscy go znali, razem trenowali. To dla nas szokujące przeżycie - podkreślił prezes Miejskiego Klubu Sportowego Iskra Pszczyna.
CZYTAJ TAKŻE: Mikołów: tragiczny finał wyprzedzania
Do wypadku w Mikołowie doszło w sobotę około 5:30 na ulicy łączącej centrum miasta z Bujakowem. Zginęło dwóch młodych mężczyzn, dwóch kolejnych trafiło do szpitali. Okoliczności zdarzenia badają policja i prokuratura.
zdjęcie: iskra.pszczyna.pl