Dyrektor sportowy Ruchu Marek Mandla złożył właśnie rezygnację z pełnionej funkcji. Jana Chrapka wraz z zarządem przyjęli tę decyzję
Wcześniej Janusz Paterman zrezygnował z zasiadania w Radzie Nadzorczej Ruchu Chorzów. Kibice od dawna domagali się ich odejścia. Po pierwszym w historii spadku do III ligi presja z ich jest jeszcze większa. Paterman od dawna nie miał już realnego wpływu na to, co dzieje się u Niebieskich.
Ruch Chorzów w ostatnim czasie zjechał w dół tak bardzo jak to tylko możliwe. Jeszcze w 2014 r. byli w Ekstraklasie. O krok od awansu do Ligi Europy reprezentowali nasz kraj w europejskich pucharach. Kibice Niebieskich nie pozostają obojętni na obecną sytuację. Winią prezesów klubu za szereg decyzji. Ich zdaniem winni tego stanu rzeczy są kolejni prezesi klubu, którzy nie radzili sobie z zarządzaniem. W Chorzowie wciąż jest gorąco.
Teraz kibice domagają też się ustąpienia prezesa Jana Chrapka oraz dyrektora Marka Mandli. Wciągu trzech ostatnich sezonów chorzowianie zanotowali trzy kolejne degradacje. 100-lecie istnienia będą obchodzić w III lidze.
Przypominamy fragment oświadczenia Janusza Patermana:
Sytuacja sportowa w jakiej znalazł się Klub, któremu kibicuję całe życie, na rzecz którego w ostatnich kilkudziesięciu latach działałem, pełniąc rozmaite funkcje w Zarządzie i Radzie Nadzorczej Spółki, której jestem także akcjonariuszem jest dla mnie osobiście niezwykle przykra i trudna. Jednocześnie uważam, że o klubie i Spółce mają prawo decydować ludzie, którzy inwestują w nią własne pieniądze. Przypominam, że bazując na błędnych informacjach poprzedników, nie będąc świadomym faktycznej sytuacji Spółki udzieliłem jej poręczenia o wartości kilku milionów złotych, a spłatę jej zobowiązań zabezpieczyłem prywatnym majątkiem. Obecnie nie stać mnie na dalszą pomoc klubowi, a nie mając wpływu na to co się w nim dzieje, postanowiłem złożyć rezygnację.”
Janusz Paterman