W centrum Katowic zgromadziły się dziś tłumy by rozpocząć "marsz ku wolności". Demonstrujący ruszyli z katowickiego rynku i udali się tuż pod Spodek.
"Witajcie wolni ludzie!" - słychać było głosy na katowickim rynku.
Demonstrujący walczą o wolność, sprzeciwiają się cenzurze słowa i działaniom rządu podczas pandemii COVID-19. Ludzie stawiają opór i apelują również wolność dla mediów. Niektórzy z uczestników marszu zaśpiewali m.in piosenki Marka Grechuty "Wolność" czy Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat".
Zacznijcie myśleć ludzie, stop dyktaturze sanitarnej!
- apeluje jeden z demonstrujących.
Esesmani też wykonywali tylko polecenia swoich zwierzchników
- dodaje.
Znad tłumów na katowickim rynku wyłaniały się biało-czerwone flagi. Gdy pojawiła się służby mundurowe, nie zabrakło również wyzwisk w stronę zabezpieczających policjantów.
Omijać policję! Policję wzywa się do zachowania niezgodnego z prawem
- apeluje uczestnik marszu ku wolność.
Uczestnicy marszu z katowickiego rynku wybrali się pod Spodek i budynek Superjednostki. Tam również nie zabrakło negatywnych komentarzy w stronę policjantów: "System nasyła Was na wolnych ludzi!" - krzyczał jeden z demonstrujących. "Policja powinna stać za narodem i bronić naszych i swoich praw. To co się dzieje to już wojna o wolność" - padały komentarze.
My jesteśmy trzecią falą!
- reasumowali uczestnicy marszu ku wolności, oceniając przy tym sytuację związaną z pandemią w polsce.
Uczestnicy marszu nie oszczędzają negatywnych komentarzy na temat działań rządu podczas pandemii COVID-19: "Ta cała pandemia to zaplanowane i celowe działanie bankstersko-farmaceutycznej mafii". Wszyscy apelują o powrót do normalności i zniesienie obostrzeń.
W internecie jednak nie zabrakło też negatywnych opinii, na temat całej organizacji marszu ku wolności: "zbiorowisko zakażeń! skupiska ludzi to śmierć!".