Wczoraj ok. 7 tys. osób – według policji - zgromadziła demonstracja przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów aborcyjnych. Dziś powinno być podobnie, już w tej chwili tłum zebrał się przed archikatedrą. Policja wzywa parlamentarzystów do opuszczenia zgromadzenia.
Demonstranci protestują także przed biurem parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Warszawskiej. A także w asyście dużej liczby policjantów, którzy bronią archikatedrę Chrystusa Króla w Katowicach.
Policja przez megafony ostrzega, że zgromadzenie jest bezprawne, wzywając też do zachowania dystansu społecznego w kontekście bezpieczeństwa epidemicznego. W odpowiedzi ludzie skandują" "Zachowaj dystans od mojej macicy".
Padają także inne hasła: "Co powiecie waszym córkom", "Przeproście wasze matki – zdejmijcie mundury", "Polska policja chroni dyktatora". Wielokrotnie powtarzano niecenzuralne okrzyki wrogie partii rządzącej i jej prezesowi. (PAP)