Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił naszą argumentację, co do opinii Instytutu Pamięci Narodowej w sprawie Pomnika Bohaterów Czerwonych Sztandarów. Instytut walczy dalej, a my też nie zamierzamy składać broni i będziemy bronić pomnika w NSA - napisał Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej. Tymczasem pomnik Hendrixa, bo tak go nazywają w Dąbrowie to symbol miasta.
Przypomnijmy, że w styczniu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił postanowienie IPN, stwierdzające pomnik zakazanym symbolem komunizmu. Na podstawie opinii Instytutu w ramach prowadzonego przez wojewodę śląskiego postępowania, miała nastąpić likwidacja pomnika. Opinia ta została zaskarżona przez władze Dąbrowy Górniczej. Sąd uznał tę skargę za zasadną.
Mimo to Instytut Pamięci Narodowej nie składa broni i nadal dąży do tego, by uzyskać zgodę na likwidację pomnika, który na stałe już wpisał się w krajobraz miasta.
A jeśli okaże się, że jest taka potrzeba to zwrócę się do Rady Miejskiej o nadanie imienia Bohaterów Czerwonych Sztandarów w uzasadnieniu podając nie wzbudzające wątpliwości uzasadnienie podkreślające walkę o niepodległość Polski i prawa robotników - podkreśla Marcin Bazylak
Jaki będzie finał tej batalii pewnie dowiemy się za jakiś czas. Obecnie górą jest miasto i jego mieszkańcy, którym pomnik zdaje się nie przeszkadzać.
Źródło: www.dabrowa-gornicza.pl/własne