Prawdopodobnie w najbliższy czwartek dojdzie do kolejnego spotkania związkowców z Polskiej Grupy Górniczej (PGG) z zarządem spółki - wynika z nieoficjalnych informacji strony społecznej.
Tematem rozmów ma być wprowadzenie zaproponowanego przez zarząd pakietu antykryzysowego w spółce.
Podczas poniedziałkowego spotkania z zarządem związkowcy podtrzymali postulat, by podpisanie porozumienia antykryzysowego było poprzedzone przedstawieniem programu naprawczego, zapowiadając opublikowanie swojego stanowiska na wtorek. Tak się jednak nie stało. Jak dowiedziała się PAP, przedstawiciele wiodących związków dali sobie jeszcze dwa dni na przeanalizowanie sytuacji, by w czwartek przedstawić zarządowi swoją nową propozycję.
"Rozważana jest zgoda na wprowadzenie proponowanego przez zarząd rozwiązania, ale na czas krótszy niż trzy miesiące, np. na miesiąc - potem można byłoby ocenić efekty tych działań. To dałoby także zarządowi i rządowi więcej czasu na przygotowanie koncepcji dalszego funkcjonowania górnictwa" - powiedział pragnący zachować anonimowość rozmówca PAP, reprezentujący stronę społeczną.
Związkowcy chcieliby poznać stanowisko resortu aktywów państwowych oraz zarządu PGG wobec pojawiających się w ostatnim czasie doniesień dotyczących możliwych zmian strukturalnych w górnictwie, np. potencjalnego skupienia wszystkich aktywów węglowych (PGG, JSW, Tauron Wydobycie i Węglokoks Kraj) w jednym podmiocie pod roboczą nazwą Polski Węgiel.
Przed kilkoma dniami prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski w rozmowie z agencją Bloomberg ocenił, że przeniesienie aktywów węglowych do jednej państwowej spółki byłoby rozsądne. "To zdecydowanie ciekawy, rozsądny pomysł i jedna z możliwych opcji. Myślę, że wkrótce rozpoczną się rozmowy o zmianach w tym kierunku. Oczywiście decyzja nie należy do nas - muszą ją podjąć politycy" - mówił prezes PGE.
Przedstawiciele górniczych związków odebrali tę wypowiedź prezesa dużej państwowej firmy energetycznej, której spółka zależna należy do wiodących akcjonariuszy PGG, jako zapowiedź możliwych zmian. Związkowcy chcieliby też jasnej deklaracji dotyczącej przyszłości przynoszących straty kopalń, m.in. Ruda w Rudzie Śląskiej (w jej skład wchodzą ruchy Pokój, Bielszowice i Halemba), Sośnica w Gliwicach, Wujek w Katowicach czy Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych. Związkowcy obawiają się decyzji o likwidacji niektórych zakładów, co oznaczałoby utratę nawet ponad 20 tys. miejsc pracy w branży. W tym kontekście wymienia się także jedną z kopalń grupy Tauron - Janina lub Brzeszcze.
"Chcemy, żeby rząd położył na stole konkretne rozwiązania. Na razie jedyna propozycja mówi o naszej zgodzie na redukcję wynagrodzeń o 20 proc. na trzy miesiące; to nie jest uczciwe postawienie sprawy" - powiedział związkowiec. Zaznaczył, że strona społeczna ma świadomość, iż jeżeli konsekwentnie będzie odrzucać tę propozycję, związkowcom przypisana będzie odpowiedzialność za możliwą upadłość PGG.
Czytaj także: Biedroń o górnictwie: Musimy przestać importować węgiel z innych krajów!
Rzecznik największej górniczej spółki Tomasz Głogowski nie chciał we wtorek komentować postawy związkowców, nie odniósł się też do przygotowywanego na czwartek spotkania. Potwierdził, że antykryzysowa propozycja zarządu spółki jest wciąż aktualna - firma wdraża te elementy pakietu, które nie wymagają zgody strony społecznej, jak ograniczenie inwestycji czy zawieszenie wykonywania niektórych umów. W kopalniach czasowo wstrzymano też tzw. roboty przygotowawcze, czyli prace służące udostępnianiu nowych wyrobisk. (PAP)
Foto: PGG.pl