"W czasie porodu mąż... skradł show." Magda Łosik o kulisach pracy położnej

Omnie 1

Redakcja

7 lipca 2019

Mam na imię Magdalena i jestem wielką szczęściarą! Tak zaczyna opowieść o sobie i swoim zawodzie, który przerodził się w największą życiową pasję. Magda Łosik pierwsze kroki w roli położnej stawiała w szpitalu w Bytomiu, teraz prowadzi zajęcia w szkole rodzenia. Jak zaznacza, pasja nie wyklucza dystansu do tego, co się robi i właśnie o tej równowadze stara się opowiedzieć w S24.

Jest powiedzenie, ze nikt nie będzie tak okrutny dla kobiety jak druga kobieta. Prawda czy fałsz?

Jeśli chodzi o relacje w branży to prawda, ale w pracy z pacjentami zmieniło się to już dawno, chociaż nadal krążą stereotypy.

"Niech rozłoży szerzej te nogi" to już przeszłość?

Dzięki inicjatywom środowisk kobiecych, to już marginalne przypadki. Ubolewam jednak nad tym, że jeszcze część ciężarnych uskarża się, że słyszały od znajomych, że nie spotkały się z empatią personelu. Myślę jednak, że Śląsk jest dobrym miejscem do porodu. Porodówki konkurują o rodzące i oferują coraz większy wachlarz usług, zwłaszcza jeśli chodzi o metody łagodzenia bólu porodowego.

Co zatem warto jeszcze zmienić?

Z pewnością boksy porodowe powinny odejść do lamusa. Są jeszcze szpitale, w których nie rodzi się w osobnej sali,co daje poczujcie komfortu i intymności. Kolejny aspekt, to szkolenie personelu np. w aspekcie przyjmowania porodu w pozycji wertykalnej, wciąż bardzo mało szpitali zapewnia taka możliwość. Niestety ale przyszłe położne uczy się przyjmowania porodu w pozycji leżącej i niektórym trudno zerwać z tym nawykiem. W ten oto sposób, ciężarna przychodzi z planem porodu bo wie z zajęć w szkole rodzenia, że jest taka możliwość i bardzo często staje przed faktem dokonanym- o ile może przybierać dogodna pozycję w I okresie porodu, o tyle podczas parcia musi rodzić z nogami uniesionymi do góry- w pozycji podobnej do tej, która przybiera się na fotelu ginekologicznym. Poród z wybraną położną to nadal luksus,na który stać niewiele kobiet, a to świetna sprawa - znasz kobietę, która będzie przy Tobie w najbardziej intymnym momencie Twojego życia... Niestety, taka dodatkowa usługa nie jest refundowana.

Położne rywalizują ze sobą czy raczej wspierają się w trudnej sytuacji?

Miałam przyjemność uczyć się w pracy od starszych położnych, które pracowały w czasach, gdy zarobki były wręcz symboliczne i wydaje mi się,że kiedyś środowisko było mniej podzielone. Teraz mogę powiedzieć,że podczas spotkań z koleżankami pojawiają się stale tematy związane z zazdrością o pozycję w zespole, nie wiem z czego to wynika. Zamiast wzajemnie się wspierać i motywować to często utrudniamy sobie i tak niełatwe życie. Sama przekonałam się o tym, gdy jeszcze jako studentka pracowałam nad podręcznikiem akademickim z prof. Adamem Cekańskim. Pracowałam wtedy na etacie w sali porodowej i kontynuowałam studia magisterskie. Po ukazaniu się książki usłyszałam, że "na pewno mnie dopisał". Tak oto chcesz coś zrobić dla przyszłych studentek i koleżanek, a ktoś wylewa Ci kubeł pomyj na głowę. Albo słyszysz od koleżanek, że ktoś, o kim już dawno zapomniałeś, wie, ile masz pacjentek w szkole rodzenia. Może niektórzy nie potrafią żyć swoim życiem? Albo to coś prostszego: polska zazdrość.

Dlatego tak bardzo trzeba stawiać na edukację. Zajęcia ze studentkami położnictwa (chyba, ze studenci też byli) mocno Cię "inspirują".

Tak, jest coś, co "zrobiło mi dzień". Spytałam kiedyś jedną ze studentek, czy może mi coś powiedzieć o wyspach Langerhansa (omawiałyśmy zagadnienia związane z cukrzycą podczas ciąży, dla przypomnienia: wyspy te znajdują się w trzustce). Dostałam zaskakująca odpowiedź:  Nie wiem gdzie są, nie byłam tam i byłam słaba z geografii... Kurtyna! Mogę też zdradzić powód, dla którego przyszli ojcowie powinni przyjść na zajęcia w szkole rodzenia. Przyjmowałam kiedyś poród, podczas którego mąż skradł show. W chwili, gdy główka dziecka zaczęła być widoczna, zerknął na nią i przerażony krzyknął: Irena! On nie ma oczu! Był jednak mały problem - głowa rodzi się od części potylicznej i nie sposób upatrywać tam oczu... Pan o tym nie wiedział, rodząca doznała szoku, a ja nie wiedziałam co mam powiedzieć! Są takie sytuacje, do których nie przygotuje nas nawet najlepszy nauczyciel. Trzeba zachować zimną krew i pokorę.

zdjęcie: magdamed.pl

powiązane artykuły:

44 696805
Wiadomości 12 marca 2022

Zuchwała kradzież w Knurowie. Dwóch złodziei ukradło... odkurzacze. Do zdarzenia doszło 14 lutego 20

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3