Szczepienia przeciw COVID-19 ruszyły w niedzielę przed południem w bielskim szpitalu wojewódzkim. Pierwszą osobą, która przyjęła dawkę, była dyrektor placówki Sabina Bigos-Jaworowska. Jak powiedziała, „dała w ten sposób przykład innym”. Zaapelowała o szczepienie się.
W niedzielę zaszczepionych zostanie w szpitalu 75 osób.
W pierwszej kolejności zgłosił się personel oddziałów, na których był COVID-19: OIOM, SOR i oddziały przekształcone w "covidowe". Jest ewidentne, że ci, którzy widzieli, co się dzieje i jak ludzie umierają, gremialnie – 80-90 proc. – zgłosili się w pierwszej kolejności
powiedziała Sabina Bigos-Jaworowska.
Szefowa placówki dodała, że w szpitalu utworzony został zespół ds. szczepień. Składa się m.in. z lekarza epidemiologa i przełożonej pielęgniarek. Zdaniem jego członków, dyrektor powinna dać przykład innym i zaszczepić się jako pierwsza.
Apeluję, by zgłaszać się do szczepienia. Nie przechodziłam COVID-19 i nie posiadam przeciwciał. Koronawirus był jednak obecny wśród moich najbliższych współpracowników. Udało mi się uchronić i z utęsknieniem czekałam na szczepionkę. Jej wykonanie nie bolało
podkreśliła Bigos-Jaworowska.
Dyrektor podkreśliła, że powinno się odczarować mity i fake-newsy, które krążą na temat szczepienia przeciw COVID-19.
Powinniśmy coś w tej kwestii zrobić i zaszczepić się; przede wszystkim – jeśli nie ma przeciwskazań - służba zdrowia. Chodzi o przykład dla społeczeństwa
wskazała.
Zaraz po szefowej szpitala szczepione były kolejne osoby z personelu placówki. „To pracownicy z różnych komórek organizacyjnych; lekarze, pielęgniarki i pracownicy techniczni. Zdecydowali się przyjechać w niedzielę i jak najszybciej zaszczepić” – powiedziała dyrektor.
Do dziś w bielskim szpitalu zgłosiło się do szczepienia ok. 700 naszych pracowników. To ok. 62 proc.
Zaznaczę, że z naszej załogi przechorowało COVID-19 już ok. 400 osób. To ponad 33 proc. Są osoby, które chorują lub przeszły COVID-19 niedawno. Oni zostaną zaszczepieni później
powiedziała dyrektor.
Z terenu miasta napłynęło 2,3 tys. zgłoszeń.
Zaszczepimy zatem w naszym szpitalu ok. 3 tys. osób
dodała Bigos-Jaworowska.
Do bielskiego szpitala przed godziną 9. dotarło pierwszych 75 dawek.
Sądzimy, że tyle osób uda się zaszczepić w niedzielę. Szczepienia będziemy prowadzili w grupach po pięć osób. Z jednej fiolki uzyskujemy bowiem pięć dawek. Nie chcemy dopuścić do ich zniszczenia; po otwarciu musi ona zostać zużyta
wyjaśniła szefowa placówki.
Po szczepieniu każdy pacjent otrzymał potwierdzenie jego wykonania.
Dyrektor dodała, że w niedzielę szpital otrzymał informację o kolejnej już dostawie szczepionek.
Pierwsze 10 tys. szczepionek dotarło do Polski w sobotę rano. Przetransportowano je następnie do 72 tzw. szpitali węzłowych. Wśród nich jest bielski szpital wojewódzki. W pierwszej kolejności szczepieni są pracownicy ochrony zdrowia, DPS oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych.
Do końca stycznia do Polski powinno trafić 1,5 mln dawek. (PAP)