Ekologiczne patrole, do tego akcja kontroli pieców oraz tego, czym palimy w naszych piecach. To wszystko w Dąbrowie Górniczej. Smog jest tu na celowniku.
Przez cały sezon grzewczy strażnicy miejscy będą jeździć po mieście i obserwować budynki. Jeżeli zauważą, że z kominów wydobywają się szkodliwe dymy, będą natychmiast interweniować.
Kontrole zaczęły się od Mydlic. - Sprawdzamy stan palenisk i jakość wykorzystywanego opału. Wchodzimy do domów, które nie są podłączone do sieci ciepłowniczej i gazowej. Dokładnie sprawdzamy, jakie piece wykorzystują właściciele posesji albo użytkownicy mieszkań. Jeżeli stwierdzimy, że w danym domu łamane są przepisy o ochronie środowiska, natychmiast uruchamiamy przewidziane prawem sankcje – mówi Radosław Romanek.
Od 2017 r. działa w mieście system pomiaru „Luma”. Wykorzystuje on 25 detektorów badających zanieczyszczenie powietrza pyłami PM 10 i PM 2,5. Stacje zlokalizowano tak, aby objąć zasięgiem jak największy obszar miasta.
Najstarsze kotły na paliwo stałe należy wymienić do końca 2021 r. Potem już tylko kary!
Źródło UM Dąbrowa Górnicza