Zbliżają się listopadowe święta, w czasie których odwiedzamy groby bliskich. To także czas "żniw" dla złodziei.
Żyjemy „na wysokich obrotach”, często nie mamy czasu na wiele rzeczy. Stąd często ludzie pojawiają się na cmentarzu w połowie października, aby przystroić grób przed nadchodzącym świętem. To duży błąd! Złodzieje czekają na takie okazje by ukraść kwiaty, znicze z grobów naszych bliskich.
Każdy ma swoje sposoby, aby zabezpieczyć się przed ew. kradzieżą. W internecie również znajdziemy sporo informacji. Najprościej jednak stroić groby najpóźniej jak się da. Co jednak zrobić, gdy padliśmy ofiarą cmentarnej hieny?
Policja mówi jednoznacznie – zgłaszać takie przypadki. Zazwyczaj wydaje nam się, że policja nic nie zrobi z racji niskiej szkodliwości czynu. Nie zawsze tak jest. Być może to już któraś z kolei kradzież.
Według kodeksu wykroczeń kradzież staje się przestępstwem, nie wykroczeniem, po przekroczeniu progu 500 złotych. Co w przeliczeniu na znicze daje nam ok. 50 dużych zniczy. Nie wspominając o wiązankach, które potrafią kosztować nawet 40 złotych.
Ważne jest też, abyśmy zwracali uwagę na miejsce, gdzie kupujemy znicze i kwiaty. Jeśli widzimy, że sprzedawca wystawia niewiele zniczy, ma też mniej wiązanek może to oznaczać, że nie pochodzą one z legalnego źródła.