Organizatorzy i uczestnicy "urodzin Hitlera" w Wodzisławiu Śląskim nie trafią do więzienia. Usłyszeli wyroki w zawieszeniu.
Śledztwo w sprawie "obchodów" 128. rocznicy urodzin Hitlera wszczęto w styczniu 2018 r. po emisji w telewizji TVN reportażu pt. "Polscy neonaziści". Dziennikarze pokazali w nim m.in. obchody zorganizowane ponad pół roku wcześniej w lesie koło Wodzisławia Śląskiego. ABW zatrzymała wówczas uczestników tego spotkania i przeszukała ich mieszkania. Znaleziono flagi, odznaki, naszywki i publikacje o symbolice nazistowskiej.
Za propagowanie nazistowskiego ustroju państwa sześcioro uczestników wydarzenia z maja 2017 r. odpowiadali w rozpoczętym w lipcu w Wodzisławiu Śląskim, procesie karnym. Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy. Ich obrona od samego początku podkreślała prywatny i niepubliczny charakter imprezy w lesie oraz uważała go za "zabawę" i "happening". Oskarżeni przy każdym zeznaniu zaprzeczali, ze są wyznawcami ideologii nazistowskiej.
W materiał "Superwizjera" TVN mogliśmy zobaczyć, jak w lesie pod Wodzisławem Śląskim uczestnicy "urodzin" rozwiesili flagi III Rzeszy, stworzyli ołtarz ku czci Adolfa Hitlera oraz zbudowali swastykę z drewna, która została podpalona po zmroku. Nawet na torcie były uwzględniono elementy nazistowskie. Reportaż wskazywał, że organizatorami urodzin byli członkowie m.in. Dumy i Nowoczesności, organizacji która już nie istnieje.
Po pięciu latach sąd wydał wyrok. Mariusz S., były szef Dumy i Nowoczesności otrzymał rok więzienia w zawieszeniu, chociaż prokuratura wnioskowała o bezwzględną karę więzienia. Wyroki w zawieszeniu usłyszeli również Krystian Z. (10 miesięcy w zawieszeniu) i Dawid K. (8 miesięcy w zawieszeniu). Zarówno obrona i prokuratura będą składały apelacje. Obrona wniosku o uniewinnienie podejrzanych. Sąd jednak w wyroku z 31 maja 2022 uznał, że urodziny Hitlera zostały odprawione w miejscu publicznym, ponadto m.in. Mariusz S. propagował nazizm również na festiwalu muzycznym i posiadał nielegalną amunicję.