Ucierpiała w wypadku spowodowanym przez byłego żużlowca. Potrzebuje pomocy

57 610417

Redakcja

24 lutego 2021

24 marca 2020 roku doszło do poważnego wypadku w Rybniku. W zderzeniu dwóch samochodów osobowych ucierpiała 33-letnia Beata. Przez kolejne tygodnie walczyła o życie. Sprawcą wypadku był żużlowiec Rafał Sz., który nadal przebywa w areszcie.

Wypadek spowodował Rafał Sz., były żużlowiec m.in. ROW-u Rybnik. Prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Chciał wyprzedzić inny pojazd w niedozwolonym miejscu. Podczas wykonywania tego manewru uderzył w samochód prowadzony przez Beatę. Po zdarzeniu, do którego doszło na ul. Raciborskiej, próbował uciekać, ale został zatrzymany przez policję. 

Do wypadku doszło wczoraj, około godziny 20.00, na ulicy Raciborskiej. Jak wstępnie ustalili policjanci z wydziału ruchu drogowego rybnickiej komendy, kierujący volkswagenem, 38-letni mieszkaniec powiatu gliwickiego, jechał w kierunku Rybnika. Podczas wyprzedzania zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z mazdą, którą kierowała 33-letnia mieszkanka powiatu raciborskiego. Mężczyzna uciekł pieszo z miejsca wypadku. Został zatrzymany przez stróżów prawa na ulicy Brzozowej. 38-latek odmówił badania na alkomacie, w związku z czym pobrano mu krew. Wyniki badań dadzą odpowiedź na to czy w chwili zdarzenia był trzeźwy. Poszkodowana kobieta w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Na czas trwania policyjnych czynności, droga w miejscu zdarzenia była nieprzejezdna - relacjonowała wówczas rybnicka policja.

Minął prawie rok od tego wypadku, o którym mówiła cała Polska. Rafał Sz. czeka na rozpoczęcie procesu. Jak wynika z informacji Sportowych Faktów WP, nadal przebywa w areszcie. Tymczasem Beata, matka 5-letniej córki, walczy o powrót do zdrowia. Przez pierwsze 4 tygodnie po wypadku przebywała w śpiączce farmakologicznej. Doznała urazu mózgowo-czaszkowy oraz miała zmiażdżone kręgi szyjne. Jej rehabilitacja to koszty z rzędu kilkudziesięciu złotych. Znajduje się pod opieką fundacji VOTUM.

Wiedziałem jednak, że moja córka to silna kobieta! Nie poddała się zwłaszcza w swojej najważniejszej walce. Przeżyła. Przez kolejne 4 tygodnie lekarze utrzymywali ją w śpiączce farmakologicznej, potem nie było z nią kontaktu, ale powoli zaczęła wracać. Najpierw mrugnięciem okiem, potem mocniejszym ściśnięciem dłoni. Ma silną motywację – swoją małą córeczkę, z którą nie widziała się od dnia wypadku, której nie może przytulić jak kiedyś…”

czytamy w relacji ojca beaty na stronie fundacji votum

Beacie można pomóc przelewem lub poprzez przekazanie 1% podatku. 

32 1500 1067 1210 6008 3182 0000
z dopiskiem: dla Beaty Leśniewskiej

Oddaj 1% siebie!
Możesz również przekazać 1% swojego podatku. Wystarczy w deklaracji PIT, w rubryce poświęconej OPP wpisać dane:
KRS: 0000272272
z dopiskiem: dla Beaty Leśniewskiej

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3