Uciekając ze skradzionym alkoholem wpadł w oko policjantom, którzy wracali prywatnym samochodem, po służbie, do miejsca zamieszkania. Funkcjonariusze rzucili się w pościg pieszy za sprawcą kradzieży. Ten, uciekając z alkoholem w rękach, przewrócił się i pokaleczył, bo potłukł butelkę.
Dwaj policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego knurowskiego komisariatu pełnili wczoraj służbę na pierwszej zmianie. I jak to bywa w służbie, obsługiwali zdarzenie (zgon w miejscu publicznym), przez co czas ich pracy przedłużył się o dwie i pół godziny. Po zakończeniu służby ruszyli zaś jednym autem do miejsc zamieszkania w sąsiednim mieście.
Przejeżdżając ulicą Niepodległości w Knurowie, spostrzegli wybiegającego ze sklepu mężczyznę. Policyjne oko i praktyka podpowiadały, że coś może być nie tak. Rzeczywiście - po chwili ze sklepu wybiegła ekspedientka, krzycząc, by łapać złodzieja. Funkcjonariusze natychmiast znaleźli miejsce bezpiecznego parkowania i rzucili się w pościg pieszy za uciekającym sprawcą kradzieży sklepowej. Ten uciekał ulicą Niepodległości w kierunku zarośli przy Kopalnianej, przewrócił się i potłukł butelkę alkoholu, którą dzierżył w rękach. Przewracając się, odłamkami szkła poranił przedramię, ale mimo wszystko uciekał dalej. Na niewiele się to zdało. Policjanci zatrzymali i obezwładnili mężczyznę. Został doprowadzony do komisariatu. Udzielono mu też pierwszej pomocy i wezwano fachową pomoc medyczną.
38-letni zatrzymany odpowie za opisaną kradzież przed sądem.
źródło: KMP Gliwice